Z NAUK JÓZEFA ŻYCIŃSKIEGO

W 70-tą rocznicę Jego urodzin, sobota 1 września 2018 

Skończyłby dzisiaj 70 lat, gdyby żył. Odszedł mając niespełna 63 lata. Arcybiskup Józef Życiński: 1.09.1948 – 10.02.2011.

Czasami zdarzały mu się historie zabawne, jak ta ze szkołą specjalną.

– Jak się zostaje księdzem? – pytały Abpa Życińskiego któregoś razu muminki, dzieci upośledzone pozostające pod opieką paszczaków (w nawiązaniu do słynnych bajek). – Trzeba skończyć specjalną szkołę … – zaczął odpowiadać arcybiskup, ale zaraz jeden chłopiec wyrwał się do dyskusji. – Co chcesz powiedzieć ? – pytał hierarcha. – Ja też chodzę do szkoły specjalnej! – zgodnie z prawdą krzyknął muminek. Arcybiskup zmieszał się i próbował wybrnąć. – Żeby zostać księdzem trzeba chodzić do jeszcze bardziej specjalnej szkoły, do seminarium duchownego.

W czasie jego posługi arcybiskupiej w Lublinie miałem przywilej pełnić funkcję rzecznika prasowego metropolity i archidiecezji. I dlatego zaświadczam, wertując bogate archiwum, że abp Życiński przede wszystkim bronił ludzi. Opisałem to w najnowszym wydaniu lubelskiej Niedzieli, którą można sobie wykupić na tej stronie: http://lublin.niedziela.pl/ lub w kiosku czy w parafii.

Abp Życiński nie zapominał także o swoich „nowych owieczkach”, uchodźcach licznie przybywających na teren archidiecezji – Zwracam się dziś do Was z prośbą o pomoc w nietypowej sprawie, którą przedstawiła mi z bólem delegacja uchodźców z Czeczenii mieszkających w naszym mieście. Wśród płaczących, załamanych osób była również u mnie matka z niemowlęciem. Patrząc na jej łzy myślałem o nocy betlejemskiej, kiedy to w obrębie gwarnego miasta zabrakło miejsca dla Nowonarodzonego Jezusa. Myślałem także o tylu naszych rodakach, którzy w dramatyczny czas stanu wojennego znajdowali życzliwość i pomoc za granicą. Nie wolno nam o tym zapomnieć. Dlatego też apeluję gorąco do tych spośród Was, którzy mogą okazać chrześcijańskie miłosierdzie i przyjąć do wolnego mieszkania naszych braci – muzułmańskich uchodźców z Czeczenii. Może okazać się, że w całym Lublinie trzeba objąć pomocą ponad 100 osób, w tym blisko 40 małych dzieci.

Pięknie brzmią te słowa po latach. Jeśli cokolwiek mógłbym zadedykować każdemu z nas z życiorysu i postawy Arcybiskupa, to będą dwie rzeczy. Po pierwsze nigdy się nie bać, tego co powiedzą i napiszą o nas, warto być wiernym Ewangelii, stąd płynie odwaga. I druga, warto bronić ludzi, każdego człowieka. Bo ma godność Bożego dziecka. Na ostatnie cztery miesiące roku i na nowy miesiąc to dobre wskazówki.

Wklejam także dźwiękowy mix przygotowany przez Jego studentów, na pewno by się nie obraził.

Itinerarium

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.