Poniedziałek 13 marca 2017 Mówi otwarcie, że ma problemy z wiarą, ja też mam i mam nadzieję, że wy też się do tego przyznajecie. Zachęca do picia wina i przekonuje: Czy wyobrażacie sobie zakończenie wesela piciem herbaty? To byłby wstyd, wino jest niezbędne podczas świętowania…
Piszę o Papieżu Franciszku w 4-tą rocznicę Jego wyboru. Bon motów papieskich można przytaczać tysiące, nie w tym rzecz. Franciszek „robi” Ewangelię, jada kolacje z bezdomnymi, zabrał z Lesbos do Watykanu 12 uchodźców z Syrii, co kilka miesięcy odwiedza więźniów.
Z Jego inicjatywy przekazano na Ukrainę 12 mln euro pomocy dla ofiar wojny i kilka milionów dla ofiar trzęsienia ziemi w Abruzji. Mocy Kościoła i mocy wiary nie mierzy się wielkością zebranych środków, mierzy się zdolnością do dawania i rozdawania, pieniędzy, ubrań, chleba, uwagi, czasu, serca.
Jezus powiedział do swoich uczniów:
«Bądźcie miłosierni, jak Ojciec wasz jest miłosierny. Nie sądźcie, a nie będziecie sądzeni; nie potępiajcie, a nie będziecie potępieni; odpuszczajcie, a będzie wam odpuszczone.
Dawajcie, a będzie wam dane; miarę dobrą, ubitą, utrzęsioną i wypełnioną ponad brzegi wsypią w zanadrza wasze. Odmierzą wam bowiem taką miarą, jaką wy mierzycie».
(Łk 6, 36 – 38)

