KONFITURY Z SERCEM

Środa 8 października 2014

Trochę przypadkowo zostałem zaproszony niedawno na kolację. Nie było frykasów, jakiś nabiał, chleb, konfitury, herbata. Przede wszystkim była rozmowa, żarty, wspomnienia. A pomiędzy tymi różnymi rzeczami, a może w środku każdej z nich, była rzecz dawna ale piękna. Serdeczność.

Poszedłbym w poezję próbując opisać czym się różni kolacja z serdecznością od kolacji zwykłej. Różni się całym wachlarzem smaków, odcieni i prądów międzyludzkich. Na tych serdecznych pojawiają się słowa, frazy i zdania nieobecne na co dzień. Kolacje w restauracjach, obsługiwane nawet przez znakomity personel, rzadko stają się serdeczne.

Serdeczne powitanie, serdeczne pożegnanie, serdeczne przyjęcie, spotkanie, rozmowa. Na pewno każdy z nas ma doświadczenie takich przeżyć. Boję się, że są coraz rzadsze, a słowo „serdeczny” matowieje i odrywa się od rzeczy.

Jak się wkłada serce w kanapki z serem i konfiturami? Jak serce słodzi herbatę? Jak się serce dodaje do słów i zdań? Do uścisku rąk i spojrzeń? Do maili i smsów? Zapewne znakomicie to wiecie. Wszystkich czytelników pozdrawiam. Serdecznie, bardzo serdecznie.

 

Itinerarium

23 responses to KONFITURY Z SERCEM


Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.