U LEŚNICZEGO NORMALNIE

Czwartek 28 sierpnia 2014

 Co pewien czas odwiedzam znajomego leśniczego, na pytanie co słychać, niezmiennie odpowiada „Normalnie”.

Później okazuje się, że oznacza to codzienną ośmiogodzinną pracę w nadleśnictwie i terenie. Oznacza także coniedzielną obecność w ulubionym kościele (choć proboszcz rzadko coś ciekawego mówi) oraz tradycyjne spotkanie z dwoma kolegami, też raz w tygodniu, w niedzielne popołudnie. To wszystko wydaje się z pozoru banalne .

Myślę jednak, że w świecie pędzącym coraz szybciej i coraz bardziej donikąd, w świecie, w którym wartością samą w sobie jest to co nowe i dziwne, mamy coraz większą potrzebę stałych odniesień. Praca, modlitwa, przyjaźń, rodzina, o to zawsze warto się zatroszczyć. Bez względu na zmienną sytuację polityczną, nowe trendy urlopowe i bajecznie zaopatrzone galerie. To, co stałe i dobre bardziej nadaje sens życiu niźli kolorowy kalejdoskop wrażeń.

Itinerarium

12 responses to U LEŚNICZEGO NORMALNIE


Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.