SPADEK PKB W CZASIE POWSTANIA

Piątek 1 sierpnia 2014

Żałosne są debaty z pytaniem czy Powstanie Warszawskie miało sens. W czasach kiedy Miłość do Ojczyzny została wyrzucona najpierw z praktyki a teraz i ze słownika, żadna śmierć za kogoś czy za coś nie ma sensu. W ulubionych dzisiaj kategoriach „wzrostu gospodarczego” oraz „przyrostu PKB”, Powstanie było nonsensem. Przemądrzali znawcy wszystkiego doradzaliby niekończące się negocjacje oraz „długofalowe i narastające sankcje” wobec agresora. W rzeczywistości okupowanej Warszawy mogłoby to na przykład oznaczać spowolnienie dostarczania młodych ziemniaków (właśnie świetnie obradzających w końcu lipca) do hitlerowskich stołówek.

Człowiek musi jednak mieć w życiu świętą, najświętszą sprawę, dla której godzi się oddać wszystko, nawet życie. Tego się uczymy od Chrystusa. Polska droga często oznaczała wybór – nad życie – triady Bóg, Honor, Ojczyzna. Zginęli Powstańcy, zginął potem Romek Strzałkowski (1956, Poznań), zginął Janek Wiśniewski (naprawdę Zbyszek Godlewski, 1970, Gdynia), zginął Jerzy Popiełuszko (1984, Włocławek), zginęło 11 Nazaretanek w Nowogródku (1 sierpnia 1943). Tak się polski duch rwał do wolności i miłości, że życia nie skąpił, ale je oddawał. Bardzo to niepojęte dzisiaj, „dyskusyjne” jak mawiają „zaproszeni do studia goście”.

Bóg, Honor, Ojczyzna, Wolność, Miłość, są święte, najświętsze sprawy, za które warto i trzeba oddać życie.

Itinerarium

17 responses to SPADEK PKB W CZASIE POWSTANIA


Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.