Kazanie na 8 czerwca 2014
Niedziela Uroczystość Zesłania Ducha Świętego
Ducha Świętego wielokrotnie widziałem i słyszałem w akcji, więc nie tylko w Niego wierzę, ale też doświadczam.
Towarzyszyłem Leokadii, która odkryła po śmierci ukochanego męża, że ten miał romans z jej siostrą. Najpierw w poczuciu silnej krzywdy zniszczyła pomnik, ale po dwóch latach wypowiedziała nad grobem męża słowa przebaczenia i pojednania (czytaj: http://itinerarium.pl/2012/12/11/swieta-na-cmentarzu/#.U5NgRPl_s4o). Bez Ducha nie dałaby rady.
Wspominałem tu także Bernarda, który tuż przed ślubem odkrył, że Kasia cierpi na groźny przypadek padaczki, ale się nie cofnął, a dziś pcha wózek inwalidzki ze swoją ukochaną żoną (czytaj: http://itinerarium.pl/2012/12/06/padaczka-nie-wybiera-czasu/#.U5Ngrvl_s4o) . Bez Ducha nie miałby szans.
Sam staram się przyjaźnić z Duchem Świętym i brać Go, zgodnie z zachętą Pana Jezusa. I nie chodzi o pomoc przy zamianie jajecznicy na jaja sadzone. Mogę mnożyć niemal codzienne przykłady Jego asystencji i działania. Do jednego nawiążę, z ostatnich dni. Wielka powódź w Bośni i Hercegowinie oraz w Serbii, miliony ludzi doświadczone dramatem utraty domów, sadów, pól, samochodów i całego dobytku. Duch podpowiada mi czasem, żebym zajrzał do znacznie mądrzejszych telewizji niźli polskie; zaglądam m.in. na Al Jazeera, w wersji angielskiej, tam było dużo relacji z zatopionych miast i wsi na Bałkanach. Czy to moja sprawa? Przecież mają tam jakieś rządy, instytucje, straże pożarne i inne narzędzia. Widziałem w sieci różne strony o inicjatywach pomocy powodzianom, niemiłosiernie „olajkowane”, ale czułem, że „Lubię to!” raczej mnie kompromituje. W skrzynce mailowej znalazłem apel z Serbii, zaprzyjaźniona pani od samolotów znalazła bardzo tani bilet do Belgradu. Pojechałem, zobaczyłem, teraz w Obrenovac jest 9 wolontariuszy z Lublina, odnawiają jedną ze szkół (możecie zobaczyć i czytać tu: https://www.facebook.com/StowarzyszenieSolidarnosciGlobalnej?fref=ts)
Do Serbii z Lublina jest blisko, niecałe 1 000 km, potrzebni są tam ludzie niosący nadzieję, nadzieję, która jest ulubionym dzieckiem Ducha Świętego. Wspominam tę historię nie po to, żeby szpanować, tylko z racji wiary, że Duch wieje kędy chce, a teraz chce szeleścić wśród powodzian na Bałkanach.
Życie przekonało mnie także, że Duch Święty nie pyta ludzi o przekonania i przynależność do Kościoła. Wiedziałem to, bo czytałem jak św. Piotr zdziwił się, że Duch został dany także „poganom” (Dz 10, 1 – 48). Doświadczyłem tej prawdy nie raz. Pan Janek, zdeklarowany agnostyk, dał przed 17 laty sporą sumę pieniędzy na … budowę ośrodka rekolekcyjnego dla katolickiej młodzieży (ośrodek działa do dziś, więcej napiszę o tym już chyba w pamiętnikach). Halina Birenbaum, Polka pochodzenia żydowskiego, wyznaje ateizm, ale napisała jedną z najpiękniejszych książek, „Nadzieja umiera ostatnia”, w której dała świadectwo wewnętrznej mocy pozwalającej przetrwać Majdanek, Oświęcim i Ravensbruck, i pozostać aniołem dobroci.
Duch wieje kędy chce, każdy z nas zaproszony jest, aby Go wziąć i z Nim zmienić swoje życie na festiwal wiary, nadziei i miłości.
Kazanie dźwiękowe: www.itinerarium.pl
Liturgia słowa
(Dz 2,1-11) Kiedy nadszedł dzień Pięćdziesiątnicy, znajdowali się wszyscy razem na tym samym miejscu. Nagle dał się słyszeć z nieba szum, jakby uderzenie gwałtownego wiatru, i napełnił cały dom, w którym przebywali. Ukazały się im też języki jakby z ognia, które się rozdzieliły, i na każdym z nich spoczął jeden. I wszyscy zostali napełnieni Duchem Świętym, i zaczęli mówić obcymi językami, tak jak im Duch pozwalał mówić. Przebywali wtedy w Jerozolimie pobożni Żydzi ze wszystkich narodów pod słońcem. Kiedy więc powstał ów szum, zbiegli się tłumnie i zdumieli, bo każdy słyszał, jak przemawiali w jego własnym języku. Czyż ci wszyscy, którzy przemawiają, nie są Galilejczykami? – mówili pełni zdumienia i podziwu. Jakżeż więc każdy z nas słyszy swój własny język ojczysty? – Partowie i Medowie, i Elamici, i mieszkańcy Mezopotamii, Judei oraz Kapadocji, Pontu i Azji, Frygii oraz Pamfilii, Egiptu i tych części Libii, które leżą blisko Cyreny, i przybysze z Rzymu, Żydzi oraz prozelici, Kreteńczycy i Arabowie – słyszymy ich głoszących w naszych językach wielkie dzieła Boże.
(Ps 104,1.24.29-31.34)
REFREN: Niech zstąpi Duch Twój i odnowi ziemię
Błogosław, duszo moja, Pana,
o Boże mój, Panie, Ty jesteś bardzo wielki.
Jak liczne są dzieła Twoje, Panie,
ziemia jest pełna Twych stworzeń.
Gdy odbierasz im oddech, marnieją
i w proch się obracają.
Stwarzasz je napełniając swym duchem
i odnawiasz oblicze ziemi.
Niech chwała Pana trwa na wieki,
niech Pan się raduje z dzieł swoich.
Niech miła Mu będzie pieśń moja,
będę radował się w Panu.
(1 Kor 12,3b-7.12-13)
Nikt nie może powiedzieć bez pomocy Ducha Świętego: “Panem jest Jezus”. Różne są dary łaski, lecz ten sam Duch; różne też są rodzaje posługiwania, ale jeden Pan; różne są wreszcie działania, lecz ten sam Bóg, sprawca wszystkiego we wszystkich. Wszystkim zaś objawia się Duch dla [wspólnego] dobra. Podobnie jak jedno jest ciało, choć składa się z wielu członków, a wszystkie członki ciała, mimo iż są liczne, stanowią jedno ciało, tak też jest i z Chrystusem. Wszyscyśmy bowiem w jednym Duchu zostali ochrzczeni, [aby stanowić] jedno Ciało: czy to Żydzi, czy Grecy, czy to niewolnicy, czy wolni. Wszyscyśmy też zostali napojeni jednym Duchem.
SEKWENCJA
Przybądź Duchu Święty,
Ześlij z nieba wzięty
Światła Twego strumień.
Przyjdź, Ojcze ubogich,
Przyjdź, Dawco łask drogich,
Przyjdź, Światłości sumień.
O, najmilszy zgości,
Słodka serc radości,
Słodkie orzeźwienie.
W pracy Tyś ochłodą,
W skwarze żywą wodą,
W płaczu utulenie.
Światłości najświętsza,
Serc wierzących wnętrza
Poddaj Twej potędze.
Bez Twojego tchnienia,
Cóż jest wśród stworzenia?
Jeno cierń i nędze.
Obmyj co nieświęte,
Oschłym wlej zachętę,
Ulecz serca ranę.
Nagnij, co jest harde,
Rozgrzej serca twarde,
Prowadź zabłąkane.
Daj Twoim wierzącym,
W Tobie ufającym,
Siedmiorakie dary.
Daj zasługę męstwa,
Daj wieniec zwycięstwa,
Daj szczęście bez miary.
Przyjdź, Duchu Święty, napełnij serca swoich wiernych i zapal w nich ogień swojej miłości.
(J 20,19-23)
Wieczorem w dniu Zmartwychwstania, tam gdzie przebywali uczniowie, gdy drzwi były zamknięte z obawy przed Żydami, przyszedł Jezus, stanął pośrodku i rzekł do nich: Pokój wam! A to powiedziawszy, pokazał im ręce i bok. Uradowali się zatem uczniowie ujrzawszy Pana. A Jezus znowu rzekł do nich: Pokój wam! Jak Ojciec Mnie posłał, tak i Ja was posyłam. Po tych słowach tchnął na nich i powiedział im: Weźmijcie Ducha Świętego! Którym odpuścicie grzechy, są im odpuszczone, a którym zatrzymacie, są im zatrzymane.


23 responses to FESTIWAL DUCHA ŚWIĘTEGO