Poniedziałek 2 czerwca 2014
Wszystko się zmieniło od tamtego drugiego czerwca. Nawet Plac, na którym stałem nie jest już Zwycięstwa ale marszałka Piłsudskiego, choć de facto okazał się początkiem zwycięstwa.
Blisko już czwartego czerwca, 25 lat temu, 1989. Ja myślę, że bez 2 czerwca 1979, dziesięć lat wcześniej, nie byłoby tego ćwierćwiecza wolności, jakie właśnie świętujemy.
Pamiętam, bo byłem tam w Warszawie, 35 lat temu, pamiętam i przypominam, próbując przedrzeć się przez różne szumy. Owszem, klaskałem, krzyczałem, ale też słuchałem. Słuchałem i wierzyłem. Wtedy się zaczęło od wołania Jana Pawła II:
Wołam, ja, syn polskiej ziemi, a zarazem ja, Jan Paweł II, papież. Wołam z całej głębi tego Tysiąclecia, wołam w przeddzień Święta Zesłania, wołam wraz z wami wszystkimi: Niech zstąpi Duch Twój! Niech zstąpi Duch Twój i odnowi oblicze ziemi. Tej ziemi!
I się porobiło, od tego wołania i Ducha, który przyszedł. Jest inaczej, piękniej, lepiej.
To nie tylko dawna historia. Od wołania o Ducha, odnawiającego, wszystko może się zmienić w Twoim życiu także. Wiem, co mówię, widziałem, słyszałem, sam jestem inny.


13 responses to I SIĘ POROBIŁO