NIEKONWENCJONALNE CIĄŻE ELI I MARYSI

Kazanie na IV Niedzielę Adwentu 19 grudnia 2021

Trzy części ma dzisiejszy wpis najpierw jest kazanie, potem dwa ogłoszenia, po zacytowanej Ewangelii. Teraz kazanie.

Kazanie na IV Niedzielę Adwentu 19 grudnia 2021

W tym wpisie wklejam Ewangelie czytane dzisiaj, jutro i  pojutrze, myślę że większość z was nie pójdzie raczej do kościołów w pracowite przedświąteczne dni. Te Ewangelie  znajdują się w drugiej części pierwszego rozdziału wg św. Łukasza.

Otóż mamy tu trzy sceny, zwiastowanie Maryi, następnie nawiedzenie przez Nią św. Elżbiety oraz eksplozja radości w postaci hymnu Magnificat. Najpierw tajemnicze spotkanie z Aniołem, nawet z jednym szefów Aniołów, czyli Gabrielem. Scena jest trochę niemrawa, Gość składa propozycję, dziewczyna się waha, ma przecież najwyżej 16 lat – jak ustalili bibliści –  choć był to wiek, kiedy panny za mąż szły, stare, dobre czasy. Wizyta sfer niebieskich kończy się pewnym paktem, Maria ma począć w niekonwencjonalny sposób syna, ale nie będzie skandalu, bo to będzie Syn Najwyższego i Jego Moc ją osłoni, jak czytamy. Żeby rozwiać wątpliwości dziewczyny, Gabriel dorzuca jeszcze, że również mało prawdopodobna, po ludzku, historia przydarzyła się Jej krewnej, Elżbiecie, która uważana była za bezpłodną a poczęła w starości, nawet jest już w szóstym miesiącu ciąży.

Druga scena przedstawiam Marię idącą „z pośpiechem”, przez góry, do Elżbiety, czyli Nawiedzenie, jak określa to zdarzenie tradycja. Ja, nadałbym tej scenie nazwę Upewnienie. Czasami, zbyt często, mitologizuje się ten pośpiech Maryi, że niby biegnie służyć Elżbiecie, bo już jest szczęśliwa, itd. Na temat takich intencji Marii, nie ma ani pół słowa w Ewangelii. Natomiast mamy prawo sądzić, że Maria biegnie, aby się upewnić. Inne sceny ewangeliczne, w których znajdujemy opisy zachowań  Marii, ukazują Ją jako Kobietę racjonalną (choćby wesele i scena z prośbą o pomoc nowożeńcom) i twardo stąpającą po ziemi – surowe zganienie Jezusa za to, że bez zgody rodziców oddalił się od nich w czasie pielgrzymki.

Dalej, nie ma podstaw, aby sądzić, iż Maria nie wiedziała co prowadzi do poczęcia dziecka, w jaki sposób zachodzi się w ciążę. Nie było wówczas edukatorów seksualnych (w dzisiejszym znaczeniu), nie było Internetu, ale przecież galilejskie dziewczyny na pewno plotkowały i na ucho przekazywały sobie istotne informacje. Oczywiście, na głos na pewno powiadały, że dzieci daje Pan Bóg, dobrze wiedząc, że czyni to, za pomocą zbliżenia kobiety i mężczyzny. Maria leci do Elżbiety, aby upewnić się czy Jej kuzynka naprawdę jest w ciąży, bo przecież była – zgodnie z naturą kobiecą – za stara, aby to było możliwe. Maryjny bieg do Elżbiety jest biegiem pełnym niepokoju i napięcia, Ona musi się upewnić, że rzeczy Niemożliwe są Możliwe, jak zapewniał Ją Gabriel. I wreszcie, jak ma przed oczami Elżbietę z widoczną już ciążą, napięcie spada, eksploduje Jej serce, dusza, rozum, marzenia, wszystkie nitki emocji i wykrzykuje: Raduje się duch mój! itd.

Jak zaznaczyłem Ewangelie przedstawiają Marię jako realistkę i mocno przylegającą do spraw ziemskich. Prawda, po spotkaniu z Elżbietą nie wraca od razu do siebie, o nie! Ona czeka jeszcze trzy miesiące, zróbmy rachunek – Elżbieta jest w szóstym miesiącu ciąży, Maria pozostaje trzy miesiące. Sześć plus trzy to zawsze dziewięć, Maria musiała pozostać do dnia kiedy Elżbieta urodziła Jana! Chciała na własne oczy zobaczyć, że z łona kuzynki wyjdzie naprawdę człowiek, że to nie jest jakaś fatamorgana.

Zobaczyła i wróciła do Nazaretu, teraz już pewna, że faktycznie rozmawiała z Bogiem, że z takich rozmów wynikają Przedziwne, ale Prawdziwe rzeczy, że Niemożliwe jest Możliwe. Może pomyślała – „Kurczę, jeśli Eli się udało, to może i mnie się uda …” Udało Ci się, kochana Mario!

I teraz, na koniec my. Anioł wszedł do Marii, do nas nie wchodzi. Nieprawda, anioł wszedł do Marii, a nie do jej pokoju, jak malowali to niektórzy artyści. Anioły przychodzą do naszych serc, cicho, w postaci myśli nieprawdopodobnych, marzeń podniebnych, pragnień pozornie najgłupszych, zamysłów pełnych rozmachu, rzeczy Niemożliwych, które są Możliwe, jak Najbardziej. No, ale my się budzimy i myślimy – „Cholera, coś mi się przyśniło …” albo „Miałem jakieś dziwne myśli …” albo „Prześladują nie jakieś obrazy …” I wracamy do telewizora albo do pięciu sposobów patroszenia karpia.

Na koniec dobra wiadomość, Siostry i Bracia! Anioły pracują na okrągło, dzień i noc, taka ich fucha. Znaczy to, że dziś w nocy też nie mają wolnego weekendu, ani jutro rano, ani wieczorem. Posłuchajcie ich głosów, zaufajcie i zaryzykujcie. Nie tylko w sprawie niekonwencjonalnych ciąż.

Ewangelia:

Bóg posłał anioła Gabriela do miasta w Galilei, zwanego Nazaret, do Dziewicy poślubionej mężowi imieniem Józef, z rodu Dawida; a Dziewicy było na imię Maryja.

Wszedłszy do Niej, anioł rzekł: «Bądź pozdrowiona, łaski pełna, Pan z Tobą, błogosławiona jesteś między niewiastami». Ona zmieszała się na te słowa i rozważała, co by miało znaczyć to pozdrowienie.

Lecz anioł rzekł do Niej: «Nie bój się, Maryjo, znalazłaś bowiem łaskę u Boga. Oto poczniesz i porodzisz Syna, któremu nadasz imię Jezus. Będzie On wielki i zostanie nazwany Synem Najwyższego, a Pan Bóg da Mu tron Jego praojca, Dawida. Będzie panował nad domem Jakuba na wieki, a Jego panowaniu nie będzie końca».

Na to Maryja rzekła do anioła: «Jakże się to stanie, skoro nie znam męża?»

Anioł Jej odpowiedział: «Duch Święty zstąpi na Ciebie i moc Najwyższego okryje Cię cieniem. Dlatego też Święte, które się narodzi, będzie nazwane Synem Bożym. A oto również krewna Twoja, Elżbieta, poczęła w swej starości syna i jest już w szóstym miesiącu ta, którą miano za niepłodną. Dla Boga bowiem nie ma nic niemożliwego».

Na to rzekła Maryja: «Oto ja służebnica Pańska, niech mi się stanie według słowa twego».

Wtedy odszedł od Niej anioł.

W tym czasie Maryja wybrała się i poszła z pośpiechem w góry do pewnego miasta w ziemi Judy. Weszła do domu Zachariasza i pozdrowiła Elżbietę.

Gdy Elżbieta usłyszała pozdrowienie Maryi, poruszyło się dzieciątko w jej łonie, a Duch Święty napełnił Elżbietę. Wydała ona głośny okrzyk i powiedziała:

«Błogosławiona jesteś między niewiastami i błogosławiony jest owoc Twojego łona. A skądże mi to, że Matka mojego Pana przychodzi do mnie? Oto bowiem, skoro głos Twego pozdrowienia zabrzmiał w moich uszach, poruszyło się z radości dzieciątko w moim łonie. Błogosławiona jest, która uwierzyła, że spełnią się słowa powiedziane Jej od Pana».

Wtedy Maryja rzekła:
«Wielbi dusza moja Pana
i raduje się duch mój w Bogu, Zbawicielu moim.
Bo wejrzał na uniżenie swojej Służebnicy.
Oto bowiem odtąd błogosławić mnie będą
wszystkie pokolenia,
gdyż wielkie rzeczy uczynił mi Wszechmocny,
a Jego imię jest święte.
Jego miłosierdzie z pokolenia na pokolenia
nad tymi, którzy się Go boją.
Okazał moc swego ramienia,
rozproszył pyszniących się zamysłami serc swoich.
Strącił władców z tronu,
a wywyższył pokornych.
Głodnych nasycił dobrami,
a bogatych z niczym odprawił.
Ujął się za swoim sługą, Izraelem,
pomny na swe miłosierdzie.
Jak obiecał naszym ojcom,
Abrahamowi i jego potomstwu na wieki».

Maryja pozostała u Elżbiety około trzech miesięcy; potem wróciła do domu.

A teraz dwa ogłoszenia.  Pierwsze – Modlitwa Bez Granic jest dostępna na YouTube, tutaj:

“Modlitwa bez granic” na terenie Muzeum Państwowego na Majdanku w Lublinie. 17 grudnia 2021. – YouTube

Drugie jest takie – wspomóżcie, jeśli możecie naszą Wigilię z bezdomnymi, ubogimi, byłymi więźniami i uchodźcami:

W czasie naszej Wigilii zasiądziemy w zaprzyjaźnionej szkole do Wieczerzy, zasiądziemy oczywiście z osobami bezdomnymi, byłymi więźniami, ubogimi i uchodźcami przebywającymi w Lublinie, w sumie sto (100) osób, bo na tyle pozwalają przepisy pandemiczne. Zasiądziemy, mam na myśli wolontariuszy i siebie samego. Koszt jednego posiłku i upominku dla każdej z tych stu osób, wynosi 87 zł. Nie pytajcie mnie dlaczego tyle, tak wyliczyły moje koleżanki, wysokiej klasy specjalistki. Jeśli możecie ufundować jedne  czy więcej takich pakietów po 87 zł, to bardzo proszę i zarazem bardzo dziękuję, niżej jest numer konta do tego celu. I oczywiście Wieczerzę spożyjemy  wieczorem 24 grudnia

Stowarzyszenie Centrum Wolontariatu w Lublinie

ul. Gospodarcza 2

20- 217  Lublin

Bank PKO S.A. V oddział w Lublinie

nr konta: 64 1240 1503 1111 0000 1753 2101

Tytuł przelewu: darowizna na cele statutowe

Itinerarium

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.