A JEDNAK NASI GÓRĄ

Kazanie na 26 Niedzielę Zwykłą 26 września 2021

Dzisiejsze kazanie będzie ciut dłuższe i z pozoru momentami polityczne, z pozoru dla tych, którym polityka kojarzy się niemal ze wszystkim.

Bohaterowie dzisiejszych czytań, Jozue i Jan Apostoł są znakomitymi przykładami ideologii „naszości”. Jozue oburzył się bo dwaj prorocy dostali Ducha Bożego, a nie byli z resztą „naszych”, podobnie św. Jan wkurzył się na dobrych ludzi robiących dobre rzeczy, tylko dlatego, że „nie chodzi z nami!”

Jezusowi była całkowicie obca „naszość”, narodowa, społeczna i religijna. On promował „innych” niż „nasi”, pozytywnymi postaciami Jego nauk jest Miłosierny Samarytanin (heretyk i wróg dla Izraelitów), rzymski setnik (okupant) czy frywolna kobieta (łamiąca przyzwoite obyczaje). W Jezusowej wizji, bez znaczenia jest przynależność narodowa, religijna czy społeczna, liczy się miłosierdzie, pokora i dobro.

„Naszość” w życiu publicznym jest dzisiaj dominującą ideologią, prawie jakąś swoistą religią. Obserwuję od ponad 30 lat jak w Polsce „nasi” co kilka lat władają krajem, przy czym zawsze na początku kadencji zarzekają się, że oni z „naszością” skończą. Paradoksalnie, mam wrażenie, że „naszość” najmniej była odczuwalna w czasach rządów lewicy, może dlatego, że były to grona nieliczne i nie trzeba było w urzędach wymieniać wszystkich na „naszych”, łącznie z „naszymi” sprzątaczkami. Wiem, co piszę, ponieważ wiele lat temu pracowałem w publicznym radiu, akurat do władzy doszła lewica i jedna z lewicowych posłanek chciała usunąć mój program z anteny („Spojrzenia”), prezes sprzeciwił się, bo słupki słuchalności były niezłe, a że program prowadził ksiądz to nie jego wina (prezesa). Do pomyślenia dzisiaj?

Jakieś pół roku temu zerwał ze mną znajomość dość wybitny prawnik lubelski, katolik żarliwy, za uchodźców, bo się za nimi wstawiam, a przecież „nasi” uchodźców nie lubią, a on jest akurat z „naszych”. Trudno, muszę trzymać się Ewangelii.

Niestety „naszość” bywa też katolicka i islamska. Doświadczyłem tego w jednym z krajów muzułmańskich zaatakowanych przez „Państwo Islamskie”, z pomocą przybył tam ważny przedstawiciel polskiej katolickiej organizacji charytatywnej (ksiądz) i przekazał kilka milionów euro wsparcia z wyraźnym zaznaczeniem, że są to pieniądze przeznaczone wyłącznie dla dzieci chrześcijańskich. Tamtejszy, mądry biskup, puścił mimo uszu polski rozkaz i rozdał subwencję po równo dzieciom chrześcijańskim, muzułmańskim i jazydzkim. Rok temu usłyszałem od godnego wiary polityka z tamtego kraju, że bogaci szejkowie arabscy zachcieli pomagać dzieciom, ale tylko muzułmańskim, Boże broń chrześcijańskim czy jazydzkim. „Naszość”, jak się okazało, jest religią  wyższą nad te oficjalne.

 Z drugą częścią dzisiejszej Ewangelii, tej o obcinaniu rąk, nóg i łupieniu oczu,  mam kłopot. Najpierw Bogu dzięki, że nie ma tam mowy o języku, bo byłbym już pewnie niemową. Czuję, że w tej mowie Chrystusa chodzi o pokorę, o spokojne porzucenie wszelkiego udawania, poobcinanie wszelkich „pan”, „pani”, „ksiądz” , „prezes” itd.  Próbuję ciąć, naprawdę.

Na koniec musze się przyznać. Jednak jestem z „Naszymi”, kilka lat temu w gronie wolontariuszy szukaliśmy określenia dla bezdomnych, którym służymy,  „podopieczni” od razu poniża, „beneficjenci” pachnie pychą. Dlatego mówimy o nich „Nasi”.

Liturgia słowa

Z Księgi Liczb

Pan zstąpił w obłoku i mówił z Mojżeszem. Wziął z ducha, który był w nim, i przekazał go owym siedemdziesięciu starszym. A gdy spoczął na nich duch, wpadli w uniesienie prorockie. Nie powtórzyło się to jednak.

Dwóch mężów pozostało w obozie. Jeden nazywał się Eldad, a drugi Medad. Na nich też zstąpił duch, bo należeli do wezwanych, tylko nie przyszli do namiotu. Wpadli więc w obozie w uniesienie prorockie.

Przybiegł młodzieniec i doniósł Mojżeszowi: «Eldad i Medad wpadli w obozie w uniesienie prorockie». Jozue, syn Nuna, który od młodości swojej był w służbie Mojżesza, zabrał głos i rzekł: «Mojżeszu, panie mój, zabroń im!» Ale Mojżesz odparł: «Czyż zazdrosny jesteś o mnie? Oby tak cały lud Pana prorokował, oby mu dał Pan swego ducha!»

Ewangelia wg św. Marka

Apostoł Jan rzekł do Jezusa: «Nauczycielu, widzieliśmy kogoś, kto nie chodzi z nami, jak w Twoje imię wyrzucał złe duchy, i zaczęliśmy mu zabraniać, bo nie chodzi z nami».

Lecz Jezus odrzekł: «Przestańcie zabraniać mu, bo nikt, kto uczyni cud w imię moje, nie będzie mógł zaraz źle mówić o Mnie. Kto bowiem nie jest przeciwko nam, ten jest z nami.

Kto wam poda kubek wody do picia, dlatego że należycie do Chrystusa, zaprawdę, powiadam wam, nie utraci swojej nagrody.

A kto by się stał powodem grzechu dla jednego z tych małych, którzy wierzą, temu lepiej byłoby kamień młyński uwiązać u szyi i wrzucić go w morze.

Jeśli zatem twoja ręka jest dla ciebie powodem grzechu, odetnij ją; lepiej jest dla ciebie ułomnym wejść do życia wiecznego, niż z dwiema rękami pójść do piekła w ogień nieugaszony. I jeśli twoja noga jest dla ciebie powodem grzechu, odetnij ją; lepiej jest dla ciebie chromym wejść do życia, niż z dwiema nogami być wrzuconym do piekła. Jeśli twoje oko jest dla ciebie powodem grzechu, wyłup je; lepiej jest dla ciebie jednookim wejść do królestwa Bożego, niż z dwojgiem oczu być wrzuconym do piekła, gdzie robak ich nie ginie i ogień nie gaśnie».

Itinerarium

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.