MAM TO W CO WIERZĘ

Czwartek 8 kwietnia 2021

Na początek tego wpisu pomęczę króciutko was teologią. Kilka dni temu większość chrześcijan świętowała  z martwych wstanie Chrystusa. Piszę celowo „z martwych wstanie” a nie „zmartwychwstanie”, bo ten pierwszy zwrot podkreśla, że Chrystus był martwy, nieżywy. Nie umarł na niby, pozornie, tylko faktycznie skonał, przestał oddychać, ustało mu krążenie, miał wszelkie syndromy nieboszczyka. No ale po kilku dniach  pojawia się znowu wśród żywych, nawet – zgodnie z relacjami ewangelistów – je z apostołami chleb i ryby, choć Jego nowe życie jest już inne. „Powstał”, znowu żyje.

Teraz my, prędzej czy później ustanie nam krążenie, przestaniemy oddychać, itd. I trafimy do jakiegoś grobu. I co dalej? No, może życie wieczne? Świetnie! Jak je zdobyć?  Trzeba być grzecznym,  a nie grzesznym, przestrzegać przykazań (ogromnie dużo, bo Bożych i kościelnych), słowem zapracować sobie Tutaj na to, co ma być Tam.

Co na to Pan Jezus? – Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Kto wierzy, ma życie wieczne (zapisane przez św. Jana, w Ewangelii, np. 6,47). Kto wierzy, ma życie wieczne. Kto wierzy, ten ma! Ma życie wieczne!

I teraz podzielę się z wami oczywistą zasadą – mamy i będziemy mieli to, w co wierzymy. Jak dotąd, ta zasada bardzo mi się potwierdza. Ponieważ nie wierzę w totolotka i nigdy nie gram (w inne gry też nie), pieniędzy za dużo nie mam, nawet cały czas za mało. Ale – na przykład – wierzę w ludzi i ich powstawanie. I tak się dzieje – mam dość długą listę panów i pań, którzy pili non-stop przez dwa czy trzy lata, dzień w dzień, spali w śmietnikach, śmierdzieli tak, że od razu weryfikowałem czy mam wirusa (czułem, aż zanadto). No a teraz pachną aż miło (co znowu potwierdza brak wirusa), chodzą do pracy a niektórzy nawet jeżdżą samochodami.  Cóż, mam to, w co wierzę.

A już najbardziej wierzę w miłość, im jestem starszy tym mocniej i bardziej. Ho, ho, ho! Miłość potrafi pokonywać tysiące kilometrów na gapę, potrafi przenikać granice, odwracać życiorysy, łamać prawa. Wszystko to widziałem, słyszałem i czułem.

Tak więc sprawa jest prosta. Mamy to, w co wierzymy. A każdy kto wierzy – cieszę się, że i Wy też – ma życie wieczne.

Itinerarium

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.