PRZYWRÓCIĆ MARZENIA NA WIELKI POST

Wtorek 23 lutego 2021

Jest nas na razie siedmioro, są to rodziny i indywidualne osoby. Każdy z nas adoptował dziewczynkę lub chłopca z dalekiego od Lublina Kurdystanu. Dlaczego z Kurdystanu?

Mamy z Kurdami wielkie podobieństwo historyczne. My Polacy żyliśmy bez własnego państwa przez 123 lata, są jeszcze narody będące w podobnej sytuacji. Liczba Kurdów szacowana jest na 45 milionów, żyją na terenie Turcji, Syrii, Iranu i Iraku. W tym ostatnim kraju wywalczyli sobie autonomię, która może stać się w przyszłości zalążkiem niepodległego państwa.

Drugi powód, dla którego chcę Was zachęcić do adopcji kurdyjskich sierot to nadchodząca wizyta papieża Franciszka w Iraku (5-8 marca). Myślę, że papieżowi bardzo się spodoba taki dar okazji pierwszej w historii wizyty papieża w Kurdystanie.

Trzeci powód to ten, że po bestialstwie tzw. Państwa Islamskiego, w Kurdystanie jest obecnie prawie milion uchodźców (i pięć milionów rdzennych mieszkańców). Wśród uchodźców jest kilkadziesiąt tysięcy sierot, są to dzieci chrześcijańskie, jezydzkie i muzułmańskie.

Czwarty powód, mamy Wielki Post, ogarnięcie pomocą 1 czy 2 osieroconych dzieci to jałmużna naprawdę miła Panu Bogu.

Piąty, miałem wielki przywilej odwiedzić Kurdystan, tamtejsze obozy dla uchodźców, na własne oczy zobaczyć dzieci w tych miejscach (stamtąd pochodzą zdjęcia). Poznałem też Fundację Barzaniego, która na miarę możliwości wspomaga wspomniane sieroty i poprzez którą nasze pieniądze trafiają do konkretnych dzieci.

„Przywrócić marzenia” to nasz lubelski projekt pomocy kurdyjskim sierotom. Każde dziecko potrzebuje miesięcznie równowartości 50 dolarów USA, czyli ok. 200 zł polskich. Deklaracja wymagana jest na okres minimum jednego roku, czyli w sumie 2 400 zł na rok od miesiąca w jakim rozpoczynamy pomoc. Wspomniane 200 zł miesięcznie może wpłacać jedna osoba albo jakaś grupa. Wszelkie informacje odnośnie realizacji tej pomocy znajdziecie na stronie

Można także dzwonić po dalsze informacje tutaj: 797 341 681 lub pisać: adopcja.ssg@gmail.com

I na koniec o dziewczynce, ma na imię Malika, już znalazła dobrych ludzi w Lublinie. Inne kurdyjskie sieroty czekają na nas.

Malika to 12-letnia dziewczynka z Regionu Kurdystanu. Mieszka wraz z matką i z 5 młodszego rodzeństwa niedaleko Erbilu, stolicy autonomii. Po śmierci ojca, sytuacja finansowa rodziny znacznie pogorszyła się.

Dzięki wsparciu finansowemu udzielonemu przez polskiego Darczyńcę w ramach programu “Przywrócić marzenia – pomoc dzieciom w Kurdystanie”, Malika ma szansę na godne życie, dostęp do opieki medycznej oraz możliwość kontynuowania edukacji. Dziewczynka w przyszłości chciałaby zostać lekarzem.

Itinerarium

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.