MODLĘ SIĘ BEZ NAKAZU Środa 16 września 2020

Dlaczego się modlę? Co jakiś czas słyszę takie pytanie. Jeśli mam odpowiedzieć krótko, to modlę się z powodu miłości.

Z miłości do Pana Boga codziennie Go podziwiam, cieszę się Jego bliskością i darami, którymi mnie obsypuje. Nie wyobrażam sobie dnia bez chwalenia Go, zwracam się do Niego jak najbardziej naturalnie, nie potrzebuję żadnego nakazu. Staram się Go kochać, dlatego się modlę.

I modlę się, bo staram się także kochać ludzi. W modlitwie niosę ich sprawy do Pana Boga, a są to sprawy ważne, to ludzkie zdrowia, lęki, przegrane, troski i wątpliwości. Ale są też dziękczynienia, za dzieci, wnuków, szczęśliwe powroty, przebaczone zadry i zaleczone rany. Tu także nie potrzebuję żadnego nakazu. Jakoś bardzo oczywiste jest to, że ciągnę te ludzkie sprawy do Pana Boga.

Modlę się też z wielu innych powodów. Ostatni, o którym dziś napiszę, to ten, że modlę się, aby żyć. Tak jak potrzebuję chleba, snu i ruchu, tak samo nie mogę się obyć bez zwrócenia serca do Pana Boga. Modlę się, aby żyć jak najmocniej, pięknie i prawdziwie.

Itinerarium

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.