A MOŻE W PANDEMII ZWYCIĘŻY CZŁOWIEK Wtorek 4 sierpnia 2020

Jeszcze nie straciłem nadziei, że cały ten wirusowy kryzys obróci się w zainteresowanie człowiekiem. Larum z powodu spadku PKB, zastoju czy regresu gospodarki nie mają większego sensu. Ekonomia, świat finansów, polityka, oderwały się od poprawy ludzkiego losu i żyją same dla swoich wskaźników.

Kryzys pokazuje, że zawodzi służba zdrowia, która coraz bardziej – jak i wszystko inne – staje się dostępna dla bogatych. Hiszpańskie kliniki w zasadzie dokonywały egzekucji na biedniejszych pacjentach chorych na wirusa, ponieważ przyjmowały w pierwszym rzędzie (brak wystarczającej liczby miejsc) osoby z luksusowym ubezpieczeniem zdrowotnym.  Bieda plus choroba to pewny wyrok śmierci.

Pandemia pokazała także ogromne zastępy ludzi samotnych, również w Polsce, którym zakupy robili wolontariusze. Rodziny nie interesowały się losem krewnych, a taka pomoc nie leżała w zakresie kompetencji pomocy społecznej.

Poprzez nasze lubelskie Centrum Wolontariatu rozdzieliliśmy dotychczas ponad 50 ton żywności, a to pokazało nam, że pomimo znakomitego stanu finansów w kraju, nadal jest wokół nas zaskakująco dużo ludzi bardzo ubogich, żyjących na krawędzi, wiążących na styk tzw. koniec z końcem. Statystyki, mówiące o wzroście dobrobytu, jak zwykle okazują się lżejszą formą oszustwa.

I na koniec dzieci, które wreszcie znalazły się w centrum zainteresowania rodziców, wyrzuconych nagle zza biurek i komputerów swoich znakomitych prac w korporacjach.

Nie tracę nadziei, że zwrot ku człowiekowi, zwycięstwo człowieka nad rzeczami, że to jest możliwe.

Itinerarium

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.