W NASZEJ FABRYCE BÓG PŁACI Niedziela 29 marca 2020

Siostry i bracia! Rzeczy mają się tak. Cały trzeci komisariat policji w Lublinie poszedł na kwarantannę, a znajduje się w pobliżu miejsca, gdzie służymy bezdomnym. Nieźle się uśmiałem, kiedy w sobotni wieczór zagadywałem tamtejszą żulerię, goście jacyś bardziej śmiali, rozhukani, odważniejsi. A jeden rzucił: „Patrz ksiądz, u niebieskich ciemno!”, tzn. na komisariacie bodaj jedna lampa się paliła.

Za to inni nasi bracia niebiescy dostali dzisiaj kilkaset maseczek, szytych w naszej fabryce. Szytych przez ponad 210 osób, ja umiem tylko o nich pisać. Gdybym zaczął szyć, to już bym nie pisał, bo na pewno rozpłatałbym sobie łapę igłami.

Niestety musieliśmy nasze maseczki wycenić. Jedna z instytucji nie mogła przyjąć darowizny „bez wartości”, na umowie musi widnieć wartość.  Zapytałem czy może być wartość „jeden grosz”, okazało się, że może. Oczywiście, my nie bierzemy tego grosza, ale zapisano, że przekazaliśmy darowiznę o wartości „1 000 groszy”, bo było 1 000 maseczek. Biurokracja szczęśliwa, my się chichramy, wszystko gra.

Jeden z braci po fachu, w sutannie, zapytał mnie ile płacimy krawcowym i krawcom. Zgodnie z prawdą odrzekłem, że w naszej fabryce Bóg płaci. Bo przecież zawsze mówię: „Bóg zapłać!” I pewien jestem, że On płaci, po swojemu.

Nie będzie dzisiaj kazania, bo to jest tak, od pięciu wiernych mało się zbierze, prawie nie ma tacy. Ministranci w kwarantannie, organista „się zabezpiecza” (tzn. pije wódkę), kościelny w zakrystii poustawiał wszystko aż do Bożego Ciała (prorok jaki czy co) i pojechał do teściowej. Mówi, że był ostatnio we Włoszech, a teściową lubi słabo.

Za to wszystkim Wam pobłogosławi ksiądz Biskup, który stale wspiera nasz Wielkopostny Wolontariat, maseczkowy, finansowy, czasowy, igłowy, niciowy, modlitewny. Bóg zapłać!

I jeszcze film na niedzielę:

Itinerarium

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.