WALENTYNKOWO O WINIE I GRUZJI Piątek 14 lutego 2020

Gruzinów i Polaków kilka rzeczy łączy. W Gruzji szeregowy poseł, Bidzina Ivanishvili, obsadza fotel prezydenta i premiera jak chce. Co ciekawe, przez 11 miesięcy był też premierem Gruzji, nasz odpowiednik Bidziny szefował rządowi przez 14 miesięcy.

Gruzini i Polacy, żeby się dogadać, zwykle używają języka wspólnego wroga i ciemiężyciela, rosyjskiego. I ich i nas gnębili Moskale. Ale kochamy ten język, bo się w nim porozumiewamy. Nasze języki są mało kompatybilne. Kiedyś mało nie dostałem w zęby od Gruzina, tłumacza na język polski, gdy kazałem mu przetłumaczyć na gruziński prostą frazę: „Klnąc i mknąc, mdląc i drżąc, pewien brzdąc zakleszczył się w szuwarach”. Tłumacz popatrzył na mnie i odrzekł w swoim języku: „დაახვიოს”, czyli mniej więcej „Sp…….j!”.

I my i Gruzini, po wypiciu lubimy śpiewać. Z tym, że oni mogą wyśpiewać jakieś trzydzieści piosenek, a my dwie. Najpierw tę o dzieweczce, co szła do laseczka, a potem hymn. Próbowałem kiedyś na prośbę gruzińskiego przyjaciela wytłumaczyć mu, o czym piejemy w hymnie. Ale jak wyjaśnić autochtonowi z Tbilisi dlaczego Dąbrowski szedł z ziemi włoskiej do Polski? I jeszcze ten Bonaparte, z którym „przejdziem Wisłę i Wartę”, i jakiś Czarnecki co koniecznie do Poznania rzucił się przez morze! W końcu wymiękłem i napiliśmy się wina.

Tbilisi i Lublin, to miasta partnerskie. Mają swoje Place Wolności. Z tym, że ten nasz, nazwałbym w porównaniu z tbiliskim Placem Skromności o ile nie Nieudolności. Tam stoi wielka statua św. Jerzego (na zdjęciu), patrona Gruzji, u nas bodaj najciekawszym kątkiem jest „Ministerstwo Wódki i Śledzia”. Tfu, wstyd!

Porównałem też lubelski plac im. Kaczyńskich z tym w Batumi. U nas wciśnięty pomiędzy tanią jadłodajnię i poradnię przeciwalkoholową, tam (na zdjęciu) skrzyżowanie dwóch ważnych arterii. Tfu, wstyd! Co zrobił Lech Kaczyński dla Gruzji? Poczytajcie w Internecie.

W polskiej ambasadzie w Tbilisi długa kolejka chętnych po wizy, umożliwiające wyjazd do pracy w Polsce. Siostry i bracia Gruzini, nie jedziecie do najlepszego miejsca na świecie. No i wino u nas kiepskie.

Itinerarium

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.