TA BOŻA I TA NASZA NA BOŻE NARODZENIE Piątek 20 grudnia 2019

To już za cztery dni, we wtorek, zaśpiewamy, że Bóg się rodzi, że Cicha Noc, że Dzisiaj w Betlejem, że Wśród Nocnej Ciszy, że Śliczna Panna Syna porodziła, że Pójdźmy wszyscy do stajenki i że Lulajże Jezuniu. Ładne to wszystko.

Przypomnę tylko, że w Bożym Narodzeniu chodzi o miłość. O miłość Pana Boga, który z jej powodu stał się człowiekiem. I zjednoczył się z każdym z nas. I że tylko kochając ludzi mamy Boże Narodzenie. I, że jak nie kochamy to na Wigilię możemy zjeść święcone jajka, hot – doga albo lody z bitą śmietaną. A na śniadanie wielkanocne koniecznie karpia, wcześniej połamawszy się opłatkiem.

To jeszcze zdążyć możemy z miłością, ze słowami, na które ktoś czeka (dobrze wiemy kto!), z odwiedzinami (świetnie wiemy kto długo na nas czeka), z przebaczeniem i pojednaniem (dotyczy nie tylko teściowych), z przytuleniem (dłuższym niż dwie sekundy), z modlitwą (Ojcze Nasz to pół minuty) i z sercem, które jak wiadomo rośnie gdy jest rozdawane.

Boże Narodzenie to miłość. Ta Boża i ta nasza. Codzienna, hojna i nie spóźniona.

Itinerarium

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.