O CO W ŻYCIU I RADIU CHODZI Poniedziałek 25 listopada 2019

W minioną sobotę odprowadzałem na cmentarzu ś. p. Jerzego Janiszewskiego, znanego w Lublinie ale i w Polsce radiowca, świetnego prezentera muzyki rockowej.

Ponad 27 lat temu Jerzy wprowadzał mnie przed radiowy mikrofon w odradzającym się wówczas Radiu Lublin, teraz ja odprowadzałem go ku szczęśliwej – mam nadzieję – wieczności. Zanim zasiadłem przed mikrofonem na antenie radia rozpętała się zajadła dyskusja nad tym czy ksiądz może występować w publicznej rozgłośni. Nie zważając na to, Jerzy wszedł razem ze mną do studia i wprost zapytał jaką piosenkę zaprezentuję słuchaczom. Z torby wyjąłem świeżą płytę pretendującej wtedy do statusu gwiazdy Mariah Carey, a Jurek skomentował: „O, świetnie! To sobie poradzisz!” Poradziłem sobie, ale to wsparcie ze strony renomowanego dziennikarza było bardzo ważne.

Potem Jerzy najczęściej gromił mnie za Radio Maryja, o. Rydzyka i Episkopat. „No, co wy tam wyrabiacie???” – rzucał z furią, choć ze wspomnianymi osobami i podmiotami nigdy nie miałem nic wspólnego. Równie energicznie Jerzy krytykował polityków z każdej opcji. W swoich audycjach i w kontakcie bezpośrednim dodawał ludziom nadziei, energii, rozsiewał radość.

I miał wyborne poczucie humoru. Pamiętam wieczorną audycję, w której Jerzy prosił słuchaczy, aby podzielili się sposobami na skuteczną naukę. Różne porady padały, aż wreszcie zadzwonił młody student, zrozpaczony i wyznał, że nic mu do głowy nie wchodzi.

– A próbował pan – pytał Jerzy – zakuwać do poduszki?

– Jasne, nic mi nie wchodzi w ten sposób.

– To może, ręcznik na głowę i nogi w ciepłej wodzie z solą?

– Na nic, próbowałem! Bo wie pan … – zwierzał się słuchacz – Wie pan… Ja to chyba k …. głupi jestem!

Przekleństwo na antenie publicznego radia było wówczas absolutnie niedopuszczalne, ale audycja szła na żywo, więc stało się. Jerzy nie stracił jednak rezonu, roześmiał się i odpowiedział mocnym głosem:

– Pan jest głupi? Proszę pana, jak pan dzwoni do radia, to pan jest bardzo mądrym człowiekiem! Pan sobie da radę i daleko zajdzie!

– Tak pan mówi? Naprawdę? – odrzekł wyraźnie pocieszony student.

O to w radiu właśnie chodzi. I w życiu także.

Foto: Internet.

Itinerarium

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.