PALCE NA RÓŻAŃCACH I SMARTFONACH Kazanie na 29 Niedzielę Zwykłą 20 października 2019

Jak tu się modlić, skoro palce, oczy, a wraz z nimi umysły i dusze kochają smartfony? Liczba katolików z palcami na różańcu jest znikoma w porównaniu z tymi pieszczącymi niemal nieustannie smartfony. Przy czym nie mam wątpliwości, że smartfony mogą być wartościowym narzędziem.

Jesteśmy coraz bardziej smutnym pokoleniem, schorowanym, skłóconym i zagubionym. I coraz mniej się modlimy.

Kryzys w Kościele, kryzys wiary, kryzys chrześcijaństwa. Wszystko to prawda. Każdy z tych kryzysów początek ma w braku modlitwy.

I są ludzie szczęśliwi, mocni, rozradowani i zachwyceni. Są jeszcze ludzie, którzy się modlą.

Ewangelia na dziś

Jezus opowiedział swoim uczniom przypowieść o tym, że zawsze powinni się modlić i nie ustawać: «W pewnym mieście żył sędzia, który Boga się nie bał i nie liczył się z ludźmi.

W tym samym mieście żyła wdowa, która przychodziła do niego z prośbą: „Obroń mnie przed moim przeciwnikiem!” Przez pewien czas nie chciał; lecz potem rzekł do siebie: „Chociaż Boga się nie boję ani z ludźmi się nie liczę, to jednak, ponieważ naprzykrza mi się ta wdowa, wezmę ją w obronę, żeby nie nachodziła mnie bez końca i nie zadręczała mnie”».

I Pan dodał: «Słuchajcie, co mówi ten niesprawiedliwy sędzia. A Bóg, czyż nie weźmie w obronę swoich wybranych, którzy dniem i nocą wołają do Niego, i czy będzie zwlekał w ich sprawie? Powiadam wam, że prędko weźmie ich w obronę. Czy jednak Syn Człowieczy znajdzie wiarę na ziemi, gdy przyjdzie?»

(ŁK 18,1-8)

Itinerarium

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.