POLESIE I ROZTOCZE NIECH KLASZCZĄ W DŁONIE Wtorek 8 października 2019

Niedawno dowiedziałem się, że w Polsce istnieje i działa oddział Światowego Ruchu Katolików na rzecz Środowiska. Z jednej strony to chwalebna rzecz, że katolicy chcą w sposób zorganizowany chronić środowisko, z drugiej trochę skandal. Skandal, bo ochrona Bożego stworzenia jest oczywista dla kogoś kto wierzy i w istocie nie wymaga tworzenia organizacji. Podobnie, z pewnym zdziwieniem przyjąłbym Światowy Ruch Katolików na Rzecz Odmawiania Ojcze Nasz.

W trakcie spowiedzi mało kto – albo i nikt – nie przyznaje się, że rzucał śmieci na ziemię i parkował na trawniku. A przecież ziemia i trawa, to Boże dzieła.

Cieszę się, że mieszkam w regionie gdzie z jednej strony mam Pojezierze Łęczyńsko – Włodawskie z unikalną wodniczką, a z drugiej Roztocze z rosnącą rodziną rysiów. Od Wschodu mam wspaniały Bug, od Zachodu nie do końca czystą, ale piękną Wisłę. Bystrzyca bardzo powoli wraca do formy, pluskają w niej już żwawe pstrągi. Tyśmienica rozlewa się cudownie po łąkach, a Wieprz ma w swoim biegu kaniony wysokie na prawie 50 metrów!

A wierzących, działających na rzecz ochrony środowiska, odsyłam do psalmów – „Niech szumi morze i to, co je napełnia, świat i jego mieszkańcy! Niech rzeki klaszczą w dłonie, niech góry razem wołają radośnie” (98). Niech rzeki klaszczą w dłonie, Wisła i Bug, Tyśmienica i Bystrzyca!

Itinerarium

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.