Wreszcie cisza, ciało Pana Jezusa już w grobie.

Dobrze jest posiedzieć dziś w ciszy, pomyśleć spokojnie. I uwierzyć wreszcie, że jest Ciąg Dalszy po tej ciszy. W życiorysie Pana Jezusa był Ciąg Dalszy. I w naszym śmierć i cisza nie są ostatnim odcinkiem w serialu po tytułem „Życie”.
Był tam człowiek dobry i sprawiedliwy, imieniem Józef,
członek Wysokiej Rady. Nie przystał on na ich uchwałę i postępowanie. Był z miasta
żydowskiego Arymatei, i oczekiwał królestwa Bożego. On to udał się do Piłata i poprosił o ciało Jezusa. Zdjął je z krzyża, owinął w płótno i złożył w grobie, wykutym
w skale, w którym nikt jeszcze nie był pochowany. Był to dzień Przygotowania i szabat się rozjaśniał.
Były przy tym niewiasty, które z Nim przyszły z Galilei. Obejrzały grób i
w jaki sposób zostało złożone ciało Jezusa. Po powrocie przygotowały wonności i olejki; lecz zgodnie z
przykazaniem zachowały spoczynek szabatu.
(ŁK 23, 50 – 56)

