ŻYCIE Z WROGAMI I PRZEŚLADOWCAMI Sobota 16 marca 2019

Nie da się wykreślić z Ewangelii wezwania do miłości nieprzyjaciół i modlitwy za naszych prześladowców. Przykład tej ostatniej Chrystus dał na krzyżu. Nie da się także poprzestać na przeczytaniu tych słów, życie przynosi nam czasami wrogość ze strony innych ludzi (słuszną lub nie), prześladowców ma chyba każdy z nas.

Skąd Chrystus czerpał moc do takiej postawy? Widzę dwa źródła Jego mocy. Pierwsze to zjednoczenie z Bogiem, które dawało Mu nadludzką siłę. Był „podłączony” do wszechmocy Boga, ludzkie siły są zbyt małe do kochania wrogów. Drugim źródłem była Jego wiara w z martwych wstanie, w to, że śmierć nie kończy ludzkiego losu. Jeśli z martwych wstaniemy, wszelkie doznane zło, także prześladowania, są tylko drogą do dalszego życia.

Takiego zjednoczenia z Bogiem oraz wiary w życie bez końca sobie i każdemu z Was życzę.

Jezus powiedział do swoich uczniów:

«Słyszeliście, że powiedziano: „Będziesz miłował swego bliźniego”, a nieprzyjaciela swego będziesz nienawidził. 

A Ja wam powiadam: Miłujcie waszych nieprzyjaciół i módlcie się za tych, którzy was prześladują, abyście się stali synami Ojca waszego, który jest w niebie; ponieważ On sprawia, że słońce Jego wschodzi nad złymi i nad dobrymi, i On zsyła deszcz na sprawiedliwych i niesprawiedliwych. 

Jeśli bowiem miłujecie tych, którzy was miłują, cóż za nagrodę mieć będziecie? Czyż i celnicy tego nie czynią? I jeśli pozdrawiacie tylko swych braci, cóż szczególnego czynicie? Czyż i poganie tego nie czynią? 

Bądźcie więc wy doskonali, jak doskonały jest Ojciec wasz niebieski».

(Mt 5, 43 – 48)

Itinerarium

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.