Sobota 9 marca 2019
Wielki Post (ale i każdy inny czas) jest dobry, abyśmy przestali się kryć przed Panem Bogiem. Wolimy prezentować się Mu zdrowi, czyści i bezgrzeszni. Na zasadzie – „Zobacz, jak jesteśmy wspaniali!”
Jesteśmy jednak, lub bywamy, grzeszni, brudni, chorzy i rozbici. Wtedy kryjemy się przed Bogiem, przynajmniej do najbliższej spowiedzi.
Nasz grzech, brud, choroba i słabość są jakby magnesem przyciągającym dla Pana Boga. Najbardziej potrzebujemy Boga, kiedy mamy się źle.
LITURGIA SŁOWA
Jezus zobaczył celnika, imieniem Lewi, siedzącego na komorze celnej. Rzekł do niego: «Pójdź za Mną!» On zostawił wszystko, wstał i z Nim poszedł.
Potem Lewi wydał dla Niego wielkie przyjęcie u siebie w domu; a był spory tłum celników oraz innych ludzi, którzy zasiadali z nimi do stołu. Na to szemrali faryzeusze i uczeni ich w Piśmie, mówiąc do Jego uczniów: «Dlaczego jecie i pijecie z celnikami i grzesznikami?»
Lecz Jezus im odpowiedział: «Nie potrzebują lekarza zdrowi, ale ci, którzy się źle mają. Nie przyszedłem powołać do nawrócenia się sprawiedliwych, lecz grzeszników». (Łk 27-32)

