DWA ADRESY CHRYSTUSA

Wtorek 23 października 2018 Czuwanie, z dzisiejszej Ewangelii, to bardzo zapomniane słowo, nie tylko słowo ale i pojęcie, nie tylko pojęcie ale i sama postawa czuwania.

W relacji z Panem Bogiem oznacza uważne śledzenie swoich myśli – ulubiona domena  Bożej aktywności, marzeń i nadziei, a przede wszystkim pragnień. Na biodrach nie musimy mieć przepasek i pochodni w rękach. Pan Bóg działa w głębi nas.

Porzucamy jednak czuwanie nad losem innych, również bliskich, bo coś stale wyskakuje na smartfonie, bo taki napięty grafik, bo śpieszymy się do sklepu i na koncerty. W tej domenie, z pozoru tylko ludzkiej, pomijamy Chrystusa. Albo znajdziemy dzisiaj.

Jezus powiedział do swoich uczniów:

«Niech będą przepasane biodra wasze i zapalone pochodnie. A wy bądźcie podobni do ludzi oczekujących swego pana, kiedy z uczty weselnej powróci, aby mu zaraz otworzyć, gdy nadejdzie i zakołacze. Szczęśliwi owi słudzy, których pan zastanie czuwających, gdy nadejdzie. Zaprawdę, powiadam wam: Przepasze się i każe im zasiąść do stołu, a obchodząc, będzie im usługiwał. Czy o drugiej, czy o trzeciej straży przyjdzie, szczęśliwi oni, gdy ich tak zastanie».

(Łk 12,35 – 38)

Itinerarium

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.