BOMBY W NASZYCH GŁOWACH

Wtorek 11 września 2018 We wtorkowe popołudnie, 17 lat temu, miałem dyżur w konfesjonale i spowiadałem prawie do piątej wieczorem. Po powrocie do mieszkania spojrzałem na telefon – ponad 50 nieodebranych połączeń. Pierwszy sms zaczynał się od pytania – Widziałeś już?

Zamach na World Trade Center (2001) był pierwszym wielkim znakiem nowej ery, początkiem serii zamachów terrorystycznych do których już dzisiaj przywykliśmy. Większość państw Europy Zachodniej już doświadczyła traumy wskutek różnych form terroryzmu. I myślę, że podobne zdarzenia mogą nastąpić u nas. Technicznie nie da się przeciwstawić terroryzmowi, nie ma żadnych bezwzględnie pewnych zabezpieczeń granic.

U każdego terrorysty bomba musi najpierw eksplodować w głowie i sercu, aby potem mógł wyjąć zawleczkę czy zdalnie zdetonować ładunek. „Z wnętrza bowiem, z serca ludzkiego – uczył Chrystus – pochodzą złe myśli nierząd, kradzieże, zabójstwa, cudzołóstwa, chciwość, przewrotność, podstęp, wyuzdanie, zazdrość, obelgi, pycha, głupota. Całe to zło z wnętrza pochodzi i czyni człowieka nieczystym”. (Mk7,21 – 23).

Lekceważymy idee i ich wpływ na losy ludzi i dzieje świata. Z idei miłości bliźniego chrześcijanie zaczęli budować leprozoria, potem szpitale, domy dla ubogich, szkoły i uniwersytety, dążyli do zniesienia niewolnictwa i zagwarantowania równych praw dla kobiet. Faszyzm i komunizm to także idee, które doprowadziły do śmierci milionów niewinnych osób. Przepływu idei nie zatrzymają – zwłaszcza dzisiaj – żadne granice.

Idee rodzą się w myślach i głowach, zamieszkują w ludzkich sercach. Ich pożywką może być albo miłość albo nienawiść. I nie bądźmy tacy pewni, że nam nie grożą wirusy nienawiści. Miliony bardzo kulturalnych Niemców, wykształconych i pobożnych, podobnie Rosjan, realizowało podsunięte im idee chętnie mordując innych. W imię idei.

„Przemieniajcie się przez odnawianie umysłu, abyście umieli rozpoznać, jaka jest wola Boża: co jest dobre, co Bogu przyjemne i co doskonałe” – radzi św. Paweł (Rz 12,2). Warto zaglądać w siebie, w swoje myśli i pragnienia, wyrzucać z nich wszystko co ma nawet niewinny posmak nienawiści, gniewu, lekceważenia, pogardy. To zarzewia wojen i terroryzmu. Warto pielęgnować przebaczenie, zrozumienie, zgodę, solidarność, czułość i delikatność. To drogi pokoju. To może i paradoks, ale sens naszego życia i losów świata rozgrywa się w naszych głowach i sercach.

Itinerarium

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.