ONI WYGRALI MUNDIAL!

Środa 11 lica 2018 Wiem, kto wygrał tegoroczny Mundial, bez konieczności oglądania niedzielnego finału. Ten Mundial wygrało dwóch Chorwatów, Ognjen Vukojevic i Domagoj Vida.

Obydwaj po meczu z Rosją zadedykowali zwycięstwo Ukrainie, którą jak wiadomo napadł Putin, odbierając najpierw Krym, a potem doprowadzając do wojny w Donbasie. Na Mundialu występuje w sumie 528 graczy (wliczam także naszych „uczestników”, którzy na miano piłkarzy zasługują w stopniu nieznacznym). Dwaj Chorwaci pokazali, że piłka piłką, ale warto być człowiekiem. Szacun! Jakże bym był rad, gdyby nasi „uczestnicy” Mundialu zamiast człapania po murawie, wymalowali sobie na koszulkach wołanie o uwolnienie Olega Sencowa, ukraińskiego reżysera skazanego przez Moskwę na 20 lat łagru, tylko dlatego, że krytykował aneksję Krymu. Na podobny gest stać było Władysława Kozakiewicza, który na olimpiadzie w Moskwie, w roku 1980 pokazał Sowietom „Takiego wała!” Ale to był rok 1980 i Solidarność, teraz bogiem jest mamona.

FIFA, półgangsterski organizator Mundialu – część poprzedniego zarządu już siedzi za kratkami, inni czekają na wyroki – ukarał Chorwatów finansowo. Uff, La Cosa Nostra (mafia w USA) karała niesubordynację strzałem w głowę! Karę nałożoną przez FIFA uiści za Chorwatów ukraiński związek piłki nożnej. Vida na fotce jest bez koszulki.

Nie chcę, abyście odczytali dzisiejszy wpis w kategoriach mieszania się do polityki, ja tylko o Mundialu i byciu człowiekiem. I żeby dowieść apolityczności, dodaję uwagę muzyczną. Polskie media dyskutują czy Mick Jagger na koncercie na Narodowym w Warszawie poparł Lecha Wałęsę (prosił o poparcie sprzeciwu wobec reformy sądów). Jedni uważają, że tak, inni przeciwnie. Na koncercie nie byłem, ale odsłuchałem, Mick odpowiedział tak:

Lechu! „I (Can’t Get No) Satisfaction!”

Itinerarium

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.