WRESZCIE PIERWSZY DZIEŃ WOLNOŚCI

Środa 27 grudnia 2017 Mamy dziś pierwszy dzień wolności. Po dwóch dniach możemy iść kupować, nie chodzi o to czy będziemy kupować, ale już możemy, sklepy będą otwarte. Wprawdzie „boxing day” jeszcze nie zagościł u nas, w Polsce, ale mamy już wolność od zakazu handlu w dni świąteczne!

Druga wolność, którą od dziś mamy, to wolność od chodzenia do kościoła. A nazbierały się przez ostatnie trzy dni aż cztery konieczności – w niedzielę do południa trzeba było iść do kościoła, bo to niedziela; w niedzielę o północy, bo Pasterka; w poniedziałek, bo pierwszy dzień Świąt; wczoraj – bo drugi dzień Świąt. Jak ktoś ma dobrego kościelnego informatora (albo proboszcza rzetelnego w ogłoszeniach), to wystarczyło, jakby poszedł dwa razy – w ostatnią niedzielę i w poniedziałek. Pasterka jest już Mszą Świętą z Bożego Narodzenia, w drugi dzień Świąt nie ma grzechu jak ktoś nie poszedł. Z radości słuchania pięknych kazań nie odpytuję… Przy czym ostrzegam – trzeba pójść jeszcze do kościoła w Sylwestra (bo to niedziela) i w Nowy Rok (bo to uroczystość) oraz w sobotę 6 stycznia (bo uroczystość) i w niedzielę 7 stycznia (bo niedziela). Na razie jednak mamy pierwszy wolny dzień od chodzenia do kościoła. No ale zachęcam, aby dziś pójść mimo wszystko do kościoła – będzie podawane gratis wino (raczej w symbolicznych łykach), bo wspominamy św. Jana Apostoła.

Trzecia wolność, to wolność od rodziny. W końcu nie będziemy musieli siedzieć za stołami. To pierwszy dzień, kiedy można oderwać się od męża/żony i pójść do pracy. Jeszcze większą wolność odczuwają ludzie młodzi, zwłaszcza ci, którzy spędzili Wigilię albo całe Święta w rodzinach „patchworkowych”, razem z nowymi partnerami rodziców i ich dziećmi. To trudne doświadczenia dla młodych psychik, trudne dla całych „nowych” rodzin, potrzeba kilku świąt, żeby odnaleźć się w nowych konstelacjach, tylko gorąca miłość przynosi tu poczucie sensu i jedności.

No to, bracia i siostry minęły Święta, zażywajmy wolności!

Itinerarium

Dodaj komentarz