NIE ODSTĄPIĆ OD NIKOGO

Wtorek 14 listopada 2017 Miłość cierpliwa jest, to wszyscy znamy z hymnu św. Pawła. Od wielu lat uczę się w praktyce tego wymiaru miłości.

Ogromną szkołą cierpliwej miłości jest słuchanie innych, a właściwie ich wysłuchiwanie. Słucham opowieści o zranieniach, krzywdach, zdradach, biciu, znęcaniu się, odrzuceniu, o wielu latach spędzonych w domach dziecka, poprawczakach czy więzieniach. O utracie żony czy męża, czasem dzieci, o utracie pracy i domu, o nocach spędzanych na „dołku” (tymczasowy areszt, zwykle 24-godzinny), w zimnych altankach czy wagonach na kolejowej bocznicy. Niekiedy słyszę te historie wiele razy. Rzadko mogę zrobić cokolwiek więcej poza wysłuchaniem.

Oczywiście słucham także opowieści o zauroczeniach i miłościach, o niesamowitych pomysłach na zaręczyny i zapowiedziach przedślubnych, o niewiarygodnie mądrych dzieciach. Wtedy także mogę tylko słuchać.

Drugą część cierpliwej miłości jest obecność, nieodstąpienie od ludzkich strapień, bólów, rozterek i tragedii – na zasadzie „A co mnie to obchodzi!”. Obecność w takich sytuacjach jest znakiem zrozumienia, współczucia, troski. Cierpliwie być przy kimś, to chyba znaczy kochać.

Cierpliwa miłość, słuchać i być, nie odstąpić od nikogo.

Itinerarium

Dodaj komentarz