Piątek 27 października 2017 Ktoś zwierzał mi się ostatnio, że jego jedyną modlitwą poranną jest znak krzyża i słowa „W imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. Amen.” Wyprawienie trójki dzieci do przedszkola i szkoły to poranna epopeja, zwłaszcza teraz jak trzeba dokładnie pozapinać kurtki i płaszczyki, wcisnąć czapeczki i szaliczki.
Jesteśmy dziećmi Boga Ojca, siostrami i braćmi Jezusa Chrystusa, w naszych sercach mieszka Duch Święty. Jeżeli to przeżywamy, nawet w krótkim wezwaniu, jednoczymy się z naszym Bogiem, a o to chodzi w modlitwie. Cała reszta, pośpieszne śniadanie, wyprawa z dziećmi, jazda w korku, solidna praca, to kontynuacja zjednoczenia z Tym, w „którym żyjemy, poruszamy się i jesteśmy” (Dz 17,28).

