Kazanie na 21 Niedzielę Zwykłą 27 sierpnia 2017 Po dwóch tysiącleciach badań teologów, biblistów i archeologów, nagromadziliśmy dużo wiedzy o Jezusie. Nie sposób przedrzeć się przez wszystko.
Nie potrzebujemy jednak wiele wiedzy o Jezusie, chcemy Go spotkać, zapoznać się z Nim, zaprzyjaźnić i przeżywać Jego bliskość.
A do tego wiodą, jak myślę, przynajmniej trzy drogi. Najpierw ta, którą przeszli Jego uczniowie – droga wiary. Mieli do czynienia z człowiekiem, który jadł, pił, spał i żartował. Uwierzyli, że w tym człowieku jest sam Bóg.
Druga droga to podróż wewnętrzna, dotarcie do własnej głębi, gdzie w sposób milczący ale pewny żyje Chrystus. Nazwijmy ją drogą nadziei.
I trzecia, ta którą szedł Jezus, którą poszli Jego uczniowie. Droga całkowitego i wolnego oddania się innym. Droga miłości.
I myślę, że każdy z nas musi przejść sam te drogi, aby znaleźć dobrą odpowiedź na pytanie aktualne od czasów, gdy usłyszeli je uczniowie: „A wy za kogo Mnie uważacie?”
LITURGIA SŁOWA
Gdy Jezus przyszedł w okolice Cezarei Filipowej, pytał swych uczniów: «Za kogo ludzie uważają Syna Człowieczego?»
A oni odpowiedzieli: «Jedni za Jana Chrzciciela, inni za Eliasza, jeszcze inni za Jeremiasza albo za jednego z proroków».
Jezus zapytał ich: «A wy za kogo Mnie uważacie?»
Odpowiedział Szymon Piotr: «Ty jesteś Mesjasz, Syn Boga żywego».
Na to Jezus mu rzekł: «Błogosławiony jesteś, Szymonie, synu Jony. Albowiem nie objawiły ci tego ciało i krew, lecz Ojciec mój, który jest w niebie. Otóż i Ja tobie powiadam: Ty jesteś Piotr, czyli Opoka, i na tej opoce zbuduję Kościół mój, a bramy piekielne go nie przemogą. I tobie dam klucze królestwa niebieskiego; cokolwiek zwiążesz na ziemi, będzie związane w niebie, a co rozwiążesz na ziemi, będzie rozwiązane w niebie».
Wtedy surowo zabronił uczniom, aby nikomu nie mówili, że On jest Mesjaszem.
(Mt 16,13 – 20)

