Sobota 12 sierpnia 2017 Ewangelia przywraca piękno światu, życiu i ludziom. Słowa i dzieła Jezusa wydobyły wiele piękna.
Wróble i lilie przywoływane przez Niego to nie tylko kwiaty i ptactwo, ale znaki Bożej troski i miłości. Lilie chwalą Boga swoimi cudownymi płatkami, Bóg ma w swojej pieczy nie tylko ludzi ale i każdego wróbelka.
Dzięki Jezusowi piękno wróciło do ludzi chorych, bezdomnych, ubogich, głodnych, więźniów, uchodźców, do smutnych i odepchniętych. To nie są chodzące nieszczęścia, to zwierciadła samego Chrystusa – „Cokolwiek uczyniliście jednemu z tych najmniejszych, Mnie uczyniliście” (Mt 25).
Słońce i światło, to nie zwykłe blaski, ale obraz „Światłości Świata” i „Wschodzącego z Wysoka Słońca”, samego Chrystusa. Dlatego tak piękne są poranki i zachody słońca, a wielobarwna tęcza jest „Łukiem napiętym przez Wszechmogącego”.
Dzięki zmartwychwstaniu Jezusa, życie kogokolwiek z nas nie jest jedynie kilkudziesięcioletnim epizodem, ale piękną uwerturą do Wiecznej Symfonii.
O tym pięknie, ludzi, świata, życia, przypominają krzyże przy drogach, strzeliste wieże wysokich katedr, kopuły monastyrów i klasztorów, wzniesionych na górach. O tym pięknie mówią też nasze małe krzyżyki na szyi i sylwetka człowieka kiedy stanie z rozpostartymi rękoma.
Ewangelię warto czytać i rozważać codziennie, starać się nią żyć, jesteśmy dzięki niej piękniejsi, my, nasze życie, nasz świat. Piękniejsi o piękno nieskończone.

