NA LĘKI W NASZYCH ŁÓDKACH

Niedziela 19 Zwykła 13 sierpnia 2017 Z perspektywy Internetu może najmniej widać jak bardzo łódka, nasz współczesny świat, jest rozbujana. Bujają nią i Trump i Putin, koreański Kim Dzong Un i turecki Erdogan, bujają banki, giełdy U nas w kraju także chętnych do kołysania nie brak. W historii wiele razy widzieliśmy jak te łódki rozkołysano a potem były wojny i ofiary.

Odwagi! Nie bójcie się – usłyszeli apostołowie w swojej łódce miotanej falami. Usłyszcie to samo dzisiaj.

Naszymi małymi łódkami bujają choroby, smutki, gniew, zemsta. Też czasami toniemy i boimy się jak św. Piotr w Ewangelii. I też do nas te słowa – Odwagi! Nie bójcie się!

To najważniejsze przesłanie Ewangelii – Odwagi, nie bójcie się!

LITURGIA SŁOWA

 

Gdy tłum został nasycony, zaraz Jezus przynaglił uczniów, żeby wsiedli do łodzi i wyprzedzili Go na drugi brzeg, zanim odprawi tłumy. Gdy to uczynił, wyszedł sam jeden na górę, aby się modlić. Wieczór zapadł, a On sam tam przebywał.

Łódź zaś była już o wiele stadiów oddalona od brzegu, miotana falami, bo wiatr był przeciwny. Lecz o czwartej straży nocnej przyszedł do nich, krocząc po jeziorze. Uczniowie, zobaczywszy Go kroczącego po jeziorze, zlękli się, myśląc, że to zjawa, i ze strachu krzyknęli.

Jezus zaraz przemówił do nich: «Odwagi! To Ja jestem, nie bójcie się!»

Na to odezwał się Piotr: «Panie, jeśli to Ty jesteś, każ mi przyjść do siebie po wodzie!»

A On rzekł: «Przyjdź!» Piotr wyszedł z łodzi i krocząc po wodzie, podszedł do Jezusa. Lecz na widok silnego wiatru uląkł się i gdy zaczął tonąć, krzyknął: «Panie, ratuj mnie!»

Jezus natychmiast wyciągnął rękę i chwycił go, mówiąc: «Czemu zwątpiłeś, człowiecze małej wiary?»

Gdy wsiedli do łodzi, wiatr się uciszył. Ci zaś, którzy byli w łodzi, upadli przed Nim, mówiąc: «Prawdziwie jesteś Synem Bożym».

 

Itinerarium

Dodaj komentarz