MARZYCIELE WOLNOŚĆI

Braciom Gruzinom w 9 rocznicę agresji Rosji na Gruzję Może dwa lata temu rozmawiałem z młodym Gruzinem, zeszliśmy na sprawy Rosji, niewdzięcznego sąsiada. Akurat wtedy – podobnie jest i dziś – Rosjanie przesuwali o kilkaset metrów granicę na swoją korzyść. A co by było – zagadnąłem – gdyby chcieli wziąć Tbilisi? Chłopak podniósł głos i z ogromną pewnością oznajmił, że to nie wchodzi w grę, że wtedy z pewnością Unia Europejska i Ameryka przyszłyby Gruzji z pomocą. Dowodził, że to byłaby agresja, niesprawiedliwość a wolny świat solidarnie upomniałby się o los małej Gruzji.

Ideały są ważne dla ludzi młodych, dlatego nie wspomniałem, że nikt z wolnego świata w roku 1939 nie chciał umierać za Gdańsk ani o tym, że Rosja odbierała Ukrainie Krym w roku 2014 przy jedynie cichych (może i nieudawanych) pomrukach Unii i Ameryki. Nie mówiłem także o tym, że w historii trzy czwarte sojuszy nie zostało dotrzymanych.

8 sierpnia 2008 roku wielka Rosja przy pomocy intryg i prowokacji odebrała Gruzji Osetię Południową i Abchazję. Unia i Ameryka pobuczały, do Tbilisi poleciał jedynie ś. p. Prezydent RP Lech Kaczyński (wraz z kilkoma przywódcami Europy Środkowo – Wschodniej).

Dawno już tzw. wolny świat porzucił idee solidarności, obrony niepodległości słabszych, sprawiedliwości i braterstwa. Są jednak młodzi ludzie – nie tylko w Gruzji – którzy noszą te ideały w sercach. I ja mam je w sercu i pewnie wielu z was. Wielkie przemiany rodzą się z tego co mamy w sercach i z tego, w co wierzymy. Tak przecież było z Ewangelią.

Z marzeń o świecie wolnych narodów, braterskim i solidarnym, wyrosną kiedyś fakty.

Itinerarium

Dodaj komentarz