KTO Z MIŁOŚCI PASZTET DAJE A KTO WOZI SIANO

Poniedziałek 10mlipca 2017 Czujnie śledzę co się na świecie dzieje, widziałem jak pan Trump nauczał w Warszawie, wiem, że dziś będzie kolejna miesięcznica smoleńska, że Korea Północna miota rakietami i że prawdopodobnie pani Merkel wygra wybory u zachodniego sąsiada.

Niedawno udzielałem ślubu, dwoje młodych ludzi – pomimo wieści o zamachach, wojnach i chwiejności na giełdach – decyduje się na wspólną przyszłość. Jakby nie wiedzieli, że będzie źle. A może wierzą, że będzie dobrze, bo zaufali miłości? I również niedawno widziałem jak młody chłopak, może nawet jeszcze nie student, kupował starszej pani chleb, sok i pasztet w puszce. Może wierzy, że miłość ma sens i że polega na chlebie, soku, pasztecie, o ile są dawane. I trzecia rzecz, też z niedawna, znajomy gospodarz zwoził bele z sianem dla swoich krów, a wiadomo, że siano plus krowa to mleko, masło, śmietana, ser i kefiry. Może wierzy, że miłość, cicha i pracowita, daje innym smaczne rzeczy.

Sens ma to, co czynimy z miłością. I tylko miłość jest gwarancją dobrej przyszłości.

Itinerarium

Dodaj komentarz