PANIE PÓŁ KROKU ZA MĘŻAMI UKOCHANYMI

Środa 29 marca 2017 W tradycji ludów kaukaskich, również w Czeczenii, w miejscach publicznych kobieta powinna iść przynajmniej pół kroku za mężczyzną. Oczywiście budzi to prawie u wszystkich europejskich feministek i feministów oburzenie, bo taki układ wszak godzi w równość płci.

Napisałem, że prawie u wszystkich, prawie bo mnie na przykład to nie razi z dwóch powodów. Najpierw, że nie znam ani jednej Czeczenki, której by maszerowanie pół kroku za ukochanym mężem uwłaczało, a znam Czeczenek wiele. Po wtóre, w dziedzinie konfiguracji marszowych jestem radykalnym liberałem i uważam, że każdy niech chodzi jak mu się podoba. Byleby nie wchodził na jezdnię przy czerwonym świetle dla przechodniów.

Po wojnach Rosji z Czeczenią (1994 – 96 i 1999 – 2009), wojska moskiewskie zaminowały wiele dróg, mostów, łąk i pól. Nikt nie policzył ofiar – śmiertelnych i rannych – wybuchów tych rosyjskich podarków.

Czeczenii opowiadają w związku z tym oraz w związku ze swoimi kobietami zabawną dykteryjkę. Zdarzyło się, że wiejską drogą w pobliżu Groznego (stolicy Czeczeni) szedł dżygit (kaukaski odpowiednik kozaka) a przed nim – o zgrozo! –  jakieś 50 metrów, szła jego żona. Przyuważył ten haniebny zamach na odwieczną tradycję pewien starik, dziadek po naszemu. I perorował do dżygita:

– Jak ci nie wstyd! Łamiesz naszą odwieczną tradycję! Kobieta nie może iść przed tobą! Tak zapisano we wszystkich naszych świętych księgach!

– Oj dziadku, dziadku! – ripostował heretyk – te święte księgi napisali zanim ruskie zaminowali nasze drogi i pola …

Czeczenki z kolei powiadają, że wolą aby ich mężowie szli przed nimi. A to dlatego, co by mogły kontrolować czy nie łypią oczami na jakieś inne kobiety. Mają ich na oku!

Obydwie historie zasłyszałem wczoraj, w Lublinie, na spotkaniu z Mikaelem Uzdenovem, prezesem Fundacji Dialogu i Tolerancji, którego gościło nasze Stowarzyszenie Solidarności Globalnej. Kto tam z was ma FB, niech polubi  i promuje Fundację Mikaela. Dziękuję, wesołej środy wiosennej dla wszystkich, pół kroku za facetem (ukochanym!), 50 metrów przed nim, albo łeb w łeb, jak tam komu lepiej.

https://web.facebook.com/dialogitolerancja/?ref=ts&fref=ts

Itinerarium

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.