Kazanie na Środę Popielcową 1 marca 2017 Bach i zrobił się nam Popielec, będziemy nadstawiać głowy na popiół. Mam pomysł na Wielki Post.
Chodzi o to, abyśmy – w końcu – zdjęli i rzucili jak najdalej od siebie przyciasne buty, w których łazimy całe lata. Łazimy w przyciasnych butach – przerośnięte ambicje, wyolbrzymione obrazy siebie samych, nienasycone żądze pieniądza i nowych rzeczy.
Gniotą nas te ciasne buciory pychy, chciwości, udawania świętych lub przynajmniej bardzo przyzwoitych. Wyrzućcie te ciasne kalosze! W całym Wielkim Poście chodzi o to, żeby pośmiać się z siebie samego, zaryzykować bycie sobą, upodobnić się do Pana Jezusa. Do Pana Jezusa, który cieszył się wróblami, chadzał na wesela i pogrzeby, nikogo nie udawał, był Sobą.

