CZŁOWIEK SKŁADA SIĘ Z CIAŁA I Z …

Środa 22 lutego 2017 W kazaniach trzeba uważać, zwłaszcza jak odbiorcami są dzieci, zdolne do zaskakujących ripost. Jeden z kolegów po fachu przekonywał dziatwę, że zawsze należy ufać Panu Bogu i nigdy się nie bać, bo Pan Bóg nas strzeże, chroni i czuwa. Kaznodzieja postanowił sprawdzić czy maluchy pojęły mądre przesłanie.

– No co byście zrobiły, jakbyście szły nocą, ciemną nocą obok cmentarza?

Zgłasza się dziewczynka z wypiekami na twarzy i biegnie do mikrofonu i od razu wypala:

– Ja to bym się, proszę księdza chyba ze strachu zesra..!

Lud w świątyni tarza się z uciechy, kaznodzieja drapie się po siwych skroniach, a dzieci  – nie wiedzieć czemu – przytakują koleżance. Ufać Panu Bogu, to jedna sprawa, a nocą przy cmentarzu to jednak niewiadoma.

Inny kaznodzieja, w mitrze, znaczy się biskup, wszedł w dialog z dziećmi na wiejskiej parafii. Rodzice wcześniej nakazali pociechom, co by w kościele były cicho, dzieci zatem stały i patrzyły, do gadek nieskore. A biskup usiłował wydobyć z malusińskich prawdy o człowieku.

– No, drogie dzieci, kto stworzył człowieka? – pyta purpurat.

Cisza. Dzieci, pouczone przez rodziców milczą.

– No to ja wam podpowiem – ciągnie kaznodzieja – Pan … Pan … Pan …

– Bóg! – gruchnęła dzieciarnia.

– Pięknie! – pogratulował biskup – Ale, drogie dziatki, człowiek składa się z dwóch części. Z jakich?

Cisza, wiadomo, dzieci pouczone przez rodziców, milczą.

– Podpowiem wam, z cia … z cia … z cia …

– Ciała! – kończy mały naród.

– Brawo! Brawo! – komplementuje hierarcha – Ale, drogie dziatki, człowiek składa się nie tylko z ciała, ale i z … Podpowiem wam, z ciała i du … du… du …

– Du…y! – krzyczą dzieciaki. Przy czym spodziewaną przez biskupa zgłoskę „sz” zastąpiły na „p”.

No i się działo, dorośli wierni rechocą, kaznodzieja bezradnie protestuje:

– Nie, nie, nie!

A księża w koncelebrze – czyli ci, co stoją wianuszkiem w prezbiterium – delikatnie potwierdzają:

– Ależ tak, z du…y też!

Cóż, trzeba uważać z kazaniami do dzieci. Ponieważ jednak jest wiosna (tak, jest, tylko zapomniała wziąć ze sobą słońca ale za tydzień wszystko będzie już w komplecie), warto się zaśmiać. I podziękować Panu Bogu za opiekę przy nocnych spacerach obok cmentarzy i za to, że jako ludzie składamy się z ciała i z … Bardzo miłej środy dla wszystkich!

Itinerarium

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.