Poniedziałek 21 listopada 2016 W dobrych powieściach i filmach wielkie rzeczy dzieją się szybko. Bohaterowie szybko się bogacą, zakochują natychmiast (i równie szybko im to mija), nagle zamieszkują w pięknych rezydencjach i odjeżdżają niezwykle szybkimi samochodami.
A my? Z trudem wstajemy rano do pracy czy na zajęcia (zwłaszcza w poniedziałki), samochody wciąż się brudzą, mieszkania mamy przeciętne, miłości przeżywamy całkiem zwykłe, na dodatek często musimy walczyć z katarem, co w filmach i powieściach jest wątkiem niespotykanym. Filmy muszą nas zachwycać, podobnie powieści, w końcu płacimy za chwile rozrywki.
W życie pozafilmowym ważne są inne sprawy, bardzo proste. Ważne są ciepło mówione Dzień Dobry, dłuższe niż przelotne spojrzenie w oczy. Ważne są życzliwe uśmiechy, uścisk rąk ciut mocniejszy niż muśnięcie. Ważne są szczere zapytania o zdrowie i życzenia dobrej podróży.
Ważne jest wszystko co stawia tego Drugiego w centrum uwagi. Życie nasze to jest taki film lub powieść, której nikt nie nagra i nie napisze. To najbardziej prawdziwa i najbardziej ciekawa historia, którą tworzymy od poniedziałkowego poranka po późny niedzielny wieczór. Warto żyć, warto kochać, naprawdę warto. To jest bardzo po Bożemu.

