Środa 5 października 2016 Z pozoru wydaje się to bardzo banalne. Ojcze Nasz, Zdrowaś Mario, Wierzę w Boga, potem na dużych paciorkach: Ojcze Przedwieczny, ofiaruję Ci Ciało i Krew, Duszę i Bóstwo najmilszego Syna Twojego, a Pana naszego Jezusa Chrystusa, na przebłaganie za grzechy nasze i całego świata, na małych: Dla Jego bolesnej męki, miej miłosierdzie dla nas i całego świata. I na koniec trzy razy: Święty Boże, Święty Mocny, Święty Nieśmiertelny, zmiłuj się nad nami i nad całym światem.
Koronka do Bożego Miłosierdzia, jedna z najbardziej znanych i najczęściej odmawianych modlitw na świecie. Siostra Faustyna – dzisiejsza patronka – usłyszała jej słowa od Pana Jezusa w Wilnie 13 września 1935 roku.
To modlitwa o przebaczenie naszych grzechów i grzechów całego świata, o zgodę między ludźmi i zgodę ze sobą samym, o pokój na świecie i o miłość na wzór Pana Jezusa.
Bardzo prosta modlitwa, aż banalna. I jeszcze dana nam przez Kowalską, trudno o bardziej pospolite polskie nazwisko. Przez Kowalską, która skończyła trzy klasy podstawówki.
Mam jakieś przeczucie, że im bardziej to wszystko proste, banalne, pospolite, tym pewniejsze i święte, Boże.

