KRZYSIU ZE ŚMIETNIKA MELDUJE SIĘ W NIEBIE

Czwartek 28 stycznia 2016 Krzysia znalazłem wczoraj w nocy na śmietniku niedaleko dworca. Zasnął, na zawsze, z ręką pod głową. Nawet z dość pogodnym uśmiechem na twarzy.

Umarł, tak jak wielu naszych bezdomnych braci. W śmietniku, który był jego domem przez ostatnie tygodnie. Nie zmarł z wyziębienia. Miał w swoim śmietniku kołdry i koce, dzięki którym przetrwał najbardziej mroźne noce. Najprawdopodobniej wykończyła go „Ukraina”, kiepski spirytus który za nieduże pieniądze można kupić na bazarze.

Krzysiu był bardzo zadbany, prawie codziennie przychodził do naszego ośrodka, prosił o suche i świeże skarpetki, bieliznę, niedawno dostał dobre zimowe buty. Wieczorami zwykle zachodził na zupę, dbał o kalorie przed zimnymi nocami.

Przekonałem go dwa tygodnie temu, żeby zrobił porządek z wszami. Zgodził się, że nie wypada dorosłemu facetowi chodzić ze zwierzyńcem na głowie. Dostał płyn, poszedł do kąpieli, zgolił bujną czuprynę. Wyprzystojniał, nie wyglądał  na swoje prawie pięćdziesiąt lat.

Do rodziny nie chciał wracać, wódka była silniejsza, może i inne sprawy. Był spokojny, pogodny, chyba z cichą radością godził się na swój los.

Kiedy czytacie ten tekst, Krzysiu jest już zapewne po wykwintnej kolacji ze świętym Piotrem i w odświętnym, czyściutkim stroju melduje się przed obliczem Miłosiernego Boga.

  1. Dziękuję za wszystkie kołdry, koce, skarpetki i inne rzeczy, które ofiarowaliście lubelskim bezdomnym. Dzięki Wam Krzysiu miał ciepłe posłanie w swoim śmietniku, którego nie chciał opuścić.

Dziękuję także Arturowi i Marcie, z którymi po raz ostatni dotykaliśmy naszego, świętej pamięci, brata Krzysia.

 

 

Itinerarium

60 responses to KRZYSIU ZE ŚMIETNIKA MELDUJE SIĘ W NIEBIE


  1. Pingback: KTO ZAPŁACZE PO MARCELLO - ItinerariumItinerarium

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.