USZY NAKŁOŃCIE KU SŁOWU

 

Środa 2 lipca 2014

 

 

W trakcie urlopów i wakacji chętnie wracamy do kontaktu z naturą. Lubimy znaleźć się w górach, z nich spoglądać w doliny, bawią nas fale morskie, cieszą jeziora, rzeki, lasy. To wszystko mamy niby o każdej innej porze także, ale lato nakręca pozytywnie do przyrody. Wracamy w pewnym sensie do źródeł.

Dusza potrzebuje również takiej wędrówki. I jeślibym miał cokolwiek radzić, powtórzę zachętę psalmisty, który w imieniu samego Boga pisze: „Nakłońcie wasze uszy na słowa ust moich” (78,1). Znacie może takie chwile, kiedy łowiliście uszami szmer wiatru w trzcinach, albo chlupot fal wbiegających na plażę (i zaraz stamtąd czmychających), albo kiedy nocą nasłuchuje się odgłosów puchacza czy kozła sarniego chrząkającego gdzież w zaroślach. W takich momentach „nakłaniamy uszu”, aby dobrze uchwycić dźwięk, niejako zassać go do wewnątrz siebie.

Otóż do czegoś podobnego zachęcam w kontakcie ze słowem Bożym. Nasze uszy mają tendencję do kumulowania tonów muzycznych, szczebiotu ludzkiego, odgłosów ulic i miasta, jazgotu reklam. Nie mają nawyku nasłuchiwania Innego Głosu. Trzeba je do tego nakłonić, jak radzi psalmista. Pamiętam niezwykłe chwile, kiedy nad jakimś strumieniem czytałem psalm 23: „Prowadzi mnie nad wody, gdzie mogę odpocząć, orzeźwia moją duszę”. Nie chodziło o strumień, był bardzo prozaiczny, niemrawy i pełen butwiejącego drewna. Czułem, że to Bóg prowadzi mnie w życiu, we właściwe miejsca.

Świeżość wiary i poczucie bliskości Boga wracają poprzez nakłonienie uszu, a za nimi i serca, ku słowu Boga. Nakłońcie wasze uszy na Jego słowo.

Itinerarium

7 responses to USZY NAKŁOŃCIE KU SŁOWU


Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.