Środa 18 czerwca 2014
W niewielkich – na razie – gromadkach szpaki kołują nad wiśniowymi i czereśniowymi plantacjami, strzeżcie się sadownicy!
Lubelscy wolontariusze, o czym już tu wspominałem, skuwają tynki w jednej z serbskich szkół, zrujnowanej przez niedawną powódź (polecam codzienne relacje na profilu Stowarzyszenia Solidarności Globalnej – FB). Skuwanie zmurszałych tynków, po to by kiedyś, oby w tym roku, do tej szkoły już wyremontowanej, mogli wejść uczniowie.
Hamuję przed przejściem dla pieszych, starszy pan uśmiecha się szeroko i wznosi kciuka w geście i zwycięstwa i sympatii.
Na schodach młody chłopak, przeczesuje włosy dziewczyny, trzeba uważać, kleszcze są liczne i niebezpieczne, a wybrankę należy chronić przed każdym nieszczęściem.
Prawie poważnie wyglądający pan zagaduje kobietę na przystanku. „Ma pani zegarek?”. A ona: „Oczywiście, jest za piętnaście …” Pan przerywa i mruga oczami: „Nie o to chodzi! Nieźle się pani powodzi!”
Trzy panie, już emerytki, dywagują po wyjściu z kościoła, a jedna konkluduje: „No jak była maj, była litania do Maryi, teraz jest do Serca Jezusa, a potem przerwa do października, jak się zacznie różaniec ..”
Znajoma chwali się, że już „rozdeptuje” buty, bo za niecałe dwa miesiące rusza na Jasną Górę, a na 320 km trzeba mieć obuwie rozchodzone. Więc chodzi, do sklepu, na działkę i do przedszkola po wnuka.
Dwie bardzo młode znajome studiują plan Lusaki, bo niedługo polecą tam (Zambia), aby przepracować wakacje z dziećmi ulicy.
Dzwoni bliski znajomy, odbieram i zderzamy się naraz w tym samym zdaniu: „Jak się czujesz?” – „Jak się czujesz?”. To nas rozśmiesza, ale przecież od tego prawie wszystko zależy.
Bóg. W Nim żyjemy, poruszamy się i jesteśmy.


10 responses to BÓG