ŚMIERĆ NA UKRAINIE

Środa 19 lutego 2014

Wiele osób zginęło wczoraj w Kijowie, są ranni i nie wiemy co będzie dalej. Modlę się za ludzi na Majdanie, za nie żyjących, za Ukrainę.

Nie zorganizujemy (chyba) oddziałów, które ruszyłyby z odsieczą na Wschód. Jest wiele ośrodków, które mogą zapobiec dalszemu rozlewowi krwi na Ukrainie. Pierwszym jest Moskwa, ale jej mocarzom akurat ten scenariusz odpowiada, im gorzej w Kijowie, tym lepiej dla Rosji. Mógłby tupnąć nogą Waszyngton, Berlin, Londyn, Paryż czy Bruksela, nie zrobią wiele bo żadne z wymienionych państw (i Unia też) nie ma w tym większego interesu. Nie ma nad Dnieprem strategicznych złóż ropy, gazu czy innych surowców.

Boję się, że Ukraina podzieli los zdradzonych narodów i państw. Na tej liście jest Czeczenia, zduszona przy cichej zgodzie całego świata ostatecznie w 2000 roku. Jest Kirgizja, której tzw. wolny świat nie pomógł po Rewolucji Tulipanowej (2005) czy Gruzja (po wojnie z Rosją z 2008 r.). Swojego państwa nie mają też Tybetańczycy i Kurdowie. Pamiętamy, że my Polacy także przez prawie 150 lat byliśmy narodem bez własnego państwa i nikt się tym na świecie nie przejmował, cudem sami sobie niepodległość zdobyliśmy w 1918 r.

Coś jednak możemy zrobić. Pamiętam jak ważne były w czasach stanu wojennego u nas gesty pamięci i solidarności płynące z wolnego  świata. Jeśli macie znajomych Ukraińców dajcie im znak sympatii, solidarności i wsparcia. I jak ktoś wierzy, niech dołączy modlitwę.

Itinerarium , , , , , , , , , , , , , , , ,

6 responses to ŚMIERĆ NA UKRAINIE


    • MRka

      Janie – przede wszystkim zamówić duży okrągły stół i rozmawiać, rozmawiać….
      W żadnym razie nie palić niczego innego oprócz opon. I nie podnosić ręki na brata swego.
      Wbrew pozorom chyba jednak trudniej jest usiąść do stołu i rozmawiać.

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.