BŁAŻEJKI

Poniedziałek 3 lutego 2014

 

Chyba tylko dziadkowie najstarszych czytelników Itinerarium kojarzą co to są błażejki. Dawniej zwano tak małe woskowe świeczki, które błogosławiono trzeciego lutego a potem przykładano je do chorych gardeł. Wszystko to za sprawą, prawie zapoznanego ormiańskiego świętego, Błażeja, którego dziś można wspominać w liturgii. Błażej, lekarz z wykształcenia, potem mnich asceta i biskup, uzdrowił młodego chłopaka duszącego się ością, tkwiącą w gardle.

Dziś pastylki, aerozole, balsamy, a w najgorszym przypadku napar z szałwii, pomagają przy dolegliwościach gardła i nikt prawie błażejek nie ma pod ręką. Niemniej warto mieć świętych po swojej stronie i nie zawadzi wzywać ich przy każdej okazji. Przyznaję, że sam codziennie modlę się do dziesięciu błogosławionych i świętych, obowiązkowo do Bohatkiewicza i Kowalskiej (odpowiednio: błogosławiony Mieczysław i Mieczysława). Dzięki wierze w świętych obcowanie wiem, że święci nadal żyją i wcale się nie nudzą, bo wzywani przez nas, mają pełne ręce roboty.

Tak, miłość Boga i miłość nasza wzajemna, sprawia, że wszystko jest możliwe.

Itinerarium , , , , , , , ,

4 responses to BŁAŻEJKI


Dodaj komentarz