WIARA OD PROBOSZCZA CHAMSKIEGO

Środa 8 stycznia 2013

 

Dlaczego  uwierzyli w Chrystusa, Paweł, Szczepan, Korneliusz i inni, zapisani w pierwszych rejestrach chrześcijan (Dzieje Apostolskie)? Pomijam tych, co spotkali się z Nim na żywo („w realu”), pierwszych dwunastu, kobiety chodzące za Nim.

Dlaczego uwierzyłem ja? Po niemal dwóch tysiącach lat od tamtych wydarzeń. Czemu wy wierzycie (lub wątpicie)? Nie pytam o powody chodzenia do kościoła, bo tych może być nieskończenie wiele. Ale czemu wierzymy w Chrystusa?

Czemu, pomimo wysiłków Rzymu, mała z początku „sekta” chrześcijan tak szybko rosła w liczbę i wreszcie opanowała cały antyczny świat, doprowadzając też do upadku imperium? Czemu dzisiaj, przynajmniej w Europie, liczba wierzących zdaje się z dnia na dzień maleć? Tak, wiem, że istnieje tajemnica wiary i niewiary, łaska i brak łaski, czyli takie rzeczy na które nie mamy za bardzo wpływu.

Wierzę dzięki ludziom. Dzięki tym, na których życie patrzyłem i których słuchałem. Tak jakby ich wiara mi się udzielała, przepływała od nich do mnie, w ich gestach, dziełach, zachowaniach i słowach. To była babcia zakochana w Matce Bożej Ostrobramskiej i w żadnej innej. Pierwszy ksiądz proboszcz „Wicież Pacierz”, co wcześniej był marynarzem, a już po święceniach zwykle łajał wiernych zaczynając od frazy: „Widzicie, patrzcież!” ale my słyszeliśmy „Wicież Pacierz” i tak go zwaliśmy. Ksiądz proboszcz, który nie zmienił nazwiska, choć – to nie żart – nazywał się Chamski. Miał pieśń ulubioną „Pobłogosław Jezu drogi”, co do której miałem poważne wątpliwości. Pierwsza, że błogosławieństwo pana Jezusa należało się także torom kolejowym, nie tylko drogom. Druga, jak słyszałem, „Z Danii dusze Ci niesiemy” („W dani dusze Ci niesiemy”), to żal mi było Norwegii, Szwecji i Finlandii, bo niby czemu kraj z Kopenhagą był uprzywilejowany (w geografii początkowałem) ?

Ciotka Danka, która tak płakała po nagłej i tragicznej śmierci męża, że od razu wyczułem iż musi być życie wieczne, a daje je Pan Jezus. To był Pan Tadeusz, sąsiad, który mówił sam do siebie i koledzy zwali go wariatem. Mnie, na szczęście, rodzice wytłumaczyli, że to człowiek cierpiący i że Pan Jezus cierpi z nim.

Przywołuję kilka postaci z odległego dzieciństwa, bo wiarę otrzymałem od nich i wielu innych, których spotkałem w życiu. Wiarę dostajemy od ludzi. I niech mi nikt nie powiada, że spłynęła na niego prosto z samego nieba. Wiarę otrzymujemy od ludzi. I mam nadzieję, że jakoś innym też ją rozdajemy.

Itinerarium , , , , , , , , ,

5 responses to WIARA OD PROBOSZCZA CHAMSKIEGO


Dodaj komentarz