NIE USTAJE POWTARZAM Z UPOREM WARIATA

Poniedziałek 12 sierpnia 2013

Mówisz, że jesteś zmęczony.

A ja czytam, że „miłość nigdy nie ustaje” i podpowiadam ci, że zaraz wróci rześkość i chęć do życia.

Mówisz, że nie wytrzymujesz już, z ludźmi i tempem życia.

Masz w tym trochę racji, rozumiem cię, ale czytam na głos – to ważne, że na głos, bo wtedy razem słyszymy – że „miłość wszystko przetrzyma”. To wcale nie metafora, bo ciężki tydzień przed tobą.

Mówisz, że źle widzisz przyszłość, boisz się jej, ludzie także są zmienni i zawodni.

Tak, wiem, nosisz w sobie wiele ran i to normalne, że masz obawy. Ale kiedy czytam ci, że „miłość we wszystkim pokłada nadzieję”, to przecież nie cytuję romantycznego poematu, ale powtarzam za samym Bogiem. Nie?

Mówisz, bardzo szczerze, że gorąca wiara poszła w ten sam kąt co zabawki z dzieciństwa i nie ma co się wygłupiać. Wszystkie góry i morwy stoją i rosną tam gdzie dawniej, nikt ich nigdzie nie przerzuca, a napisano, że takie dziwy się zdarzą.

Czytam prawie namolnie i z uporem wariata, że „miłość wszystkiemu wierzy”, czytam ci na głos, żebyśmy razem słyszeli. Zostawmy w spokoju morwy, ale uwierzmy w te góry smutku i złości, które dziś z rozmachem grzmotnąć możemy za siebie. Plum, plum, jak ołów w morze! Plum i zniknęły!

W końcu masz już dość mnie, mojego czytania, św. Pawła i jego hymnu z listu do Koryntian. Już mam przestać czytać, już koniec z pisaniem.

Śmieję się z tego, pokazuję ci język i na złość tobie i sobie dodaję, że „miłość wszystko znosi”. No co ja zrobię, że w to wierzę, każdego dnia coraz mocniej? Będę ci mówił, czytał i pisał. Aż w końcu się rozchmurzysz, pukniesz w swoją mądrą głowę i zrobisz herbatę na zgodę.

Itinerarium , , , , , ,

30 responses to NIE USTAJE POWTARZAM Z UPOREM WARIATA


Dodaj komentarz