NAJBLIŻEJ BOGA

NAJBLIŻEJ BOGA
Wtorek 1 stycznia 2013

Dokładnie sprawdziłem, dzisiejszy dzień jest już dłuższy od najkrótszego w tym sezonie o ponad dwie minuty. Z dnia na dzień światła jest coraz więcej i stare przysłowie „Na Nowy Rok przybyło dnia na barani skok” znakomicie się sprawdza. Barany skaczą co prawda niezdarnie, ale skaczą.
Sensu życia należy szukać każdego dnia. Nawet wtedy, gdy głowa trochę dokucza wskutek kaca. Zabieramy się za późne śniadanie albo wczesny obiad. Wysyłamy najlepsze życzenia i powoli orientujemy się, że jutro trzeba pójść do szkoły i do pracy, a to pech!
Zupełnie nie zauważamy, że chwila po chwili jesteśmy w Bożym krwioobiegu. Może nagle, pomiędzy kawą a telefonem, dotrze do nas śmiała i oczywista prawda. Bóg, który stworzył świat i wszystko na nim, jest znakomitym twórcą. Bo w Nim żyjemy, poruszamy się i jesteśmy.
Wszystko, cokolwiek robisz, rodzinny obiad, obliczanie rat kredytu do spłacenia, spacer z psem, zmywanie stosu naczyń. Wszystko. Wszystko zbliża nas do Boga. Bo w rzeczywistości jest On niedaleko od każdego z nas (wszystko wyczytałem w Dziejach Apostolskich, 17, 27-28).
Dwa tysiące trzynaście. Najbliżej Boga. W każdej chwili.

Itinerarium , , , , , ,

1 response to NAJBLIŻEJ BOGA


Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.