TERAZ

Słowo na środę trzeciego Tygodnia Adwentu

 

15 grudnia 2010

Na sposób kataryniarza przypominać będę to, w co sam wierzę i co wydaje mi się ważne. Większość naszych Świąt przeżywamy bez Chrystusa. Boże Narodzenie staje się coraz bardziej puste.

Nosimy w sobie ogromną tęsknotę za jakimś prawdziwym doświadczeniem Boga, za czymś naprawdę głębokim i żywym, czymś, co nadawałoby sens obrzędom i zwyczajom, w jakie obrosły nasze  Święta. Po Świętach przychodzi duchowy kac, ponieważ nie przeżyliśmy niczego sensownego, boimy się, że następne Święta będą równie rozczarowujące.

Myślę, że taka sytuacja wynika z dwóch równoważnych błędów, jednym jest ucieczka w marzenia, drugim nostalgia za przeszłością, czyli błądzenie we mgle wspomnień. Bóg nie przychodzi ani w marzeniach ani we wspomnieniach. Zarówno marzenia jak i wspomnienia odrywają nas od możliwego doświadczenia Boga, przychodzącego w naszą przestrzeń i czas (czyli nasze „tu” i „teraz”). W dzisiejszej Ewangelii Jezus mocno wskazuje, że teraz, właśnie tu, dokonuje się zbawienie. W odpowiedzi na pytanie: Czy Ty jesteś Tym, który ma przyjść, czy też innego mamy oczekiwać?, odsyła pytających do tego, co się dzieje – „donieście co widzicie i słyszycie”.

Wspomnienia o dzieciątku kwilącym w stajence nie zwabią Chrystusa. Marzenia o tym, że kiedyś przyjdzie do naszych mieszkań (tylko jeszcze to czy tamto musimy zrobić …), nie sprowadzą Go. Przeważnie nie możemy znieść siebie, takimi jakimi akurat jesteśmy, nie godzimy się także ze swoim życiem, nie jesteśmy „w sobie”, wciąż biegamy poza sobą, w różne „gdzieś” i „kiedyś”. Na sposób betlejemski Jezus już przyszedł i to się nie powtórzy, na sposób ostateczny spotkamy się z Nim w wieczności. Ale czas pomiędzy Betlejem i wiecznością nie musi być pusty.

„Teraz” odłożone na wieczór 24 grudnia to także pomyłka. Teraz to teraz. I ty taki, jaki jesteś, a nie taki, jaki możesz być (lub byłeś). Kiedy jesteśmy u siebie, w domu swoim, sami w sobie, tylko wtedy spotykamy się z Bogiem. Nie każcie Mu czekać na Święta, bo On ich nie obchodzi.

Panie, czekam teraz na Ciebie. Amen.

LITURGIA SŁOWA

(Iz 45,6b-8.18.21b-25)

Ja jestem Pan, i nie ma innego. Ja tworzę światło i stwarzam ciemności, sprawiam pomyślność i stwarzam niedolę. Ja, Pan, czynię to wszystko. Niebiosa, wysączcie z góry sprawiedliwość i niech obłoki z deszczem ją wyleją! Niechajże ziemia się otworzy, niechaj zbawienie wyda owoc i razem wzejdzie sprawiedliwość! Ja, Pan, jestem tego Stwórcą. Albowiem tak mówi Pan, Stworzyciel nieba, On Bóg, który ukształtował i wykończył ziemię, który ją mocno osadził, który nie stworzył jej bezładną, lecz przysposobił na mieszkanie: Ja jestem Pan i nie ma innego. Czyż nie Ja jestem Panem, a nie ma innego Boga prócz Mnie? Bóg sprawiedliwy i zbawiający nie istnieje poza Mną. Nawróćcie się do Mnie, by się zbawić, wszystkie krańce świata, bo Ja jestem Bogiem, i nikt inny! Przysięgam na Siebie samego, z moich ust wychodzi sprawiedliwość, słowo nieodwołalne. Tak, przede Mną się zegnie wszelkie kolano, wszelki język na Mnie przysięgać będzie, mówiąc: Jedynie u Pana jest sprawiedliwość i moc. Do Niego przyjdą zawstydzeni wszyscy, którzy się na Niego zżymali. W Panu uzyska swe prawo i chwały dostąpi całe plemię Izraela.

(Ps 85,9-14)

REFREN: Sprawiedliwego spuśćcie nam niebiosa.

Będę słuchał tego, co mówi Pan Bóg:

oto ogłasza pokój ludowi i świętym swoim.

Zaprawdę bliskie jest Jego zbawienie dla tych,

którzy się Go boją,

i chwała zamieszka w naszej ziemi.

Spotkają się ze sobą łaska i wierność,

ucałują się sprawiedliwość i pokój.

Wierność z ziemi wyrośnie,

a sprawiedliwość spojrzy z nieba.

Pan sam obdarzy szczęściem,

a nasza ziemia wyda swój owoc.

Przed Nim kroczyć będzie sprawiedliwość,

i śladami Jego kroków zbawienie.

(Iz 40,9-10)

Podnieś mocno twój głos, zwiastunie dobrej nowiny, oto Pan Bóg przyjdzie z mocą.

(Łk 7,18b-23)

Jan przywołał do siebie dwóch spośród swoich uczniów i posłał ich do Pana z zapytaniem: Czy Ty jesteś Tym, który ma przyjść, czy też innego mamy oczekiwać? Gdy ludzie ci zjawili się u Jezusa, rzekli: Jan Chrzciciel przysyła nas do Ciebie z zapytaniem: Czy Ty jesteś Tym, który ma przyjść, czy też innego mamy oczekiwać? W tym właśnie czasie wielu uzdrowił z chorób, dolegliwości i [uwolnił] od złych duchów; oraz wielu niewidomych obdarzył wzrokiem. Odpowiedział im więc: Idźcie i donieście Janowi to, coście widzieli i słyszeli: niewidomi wzrok odzyskują, chromi chodzą, trędowaci doznają oczyszczenia i głusi słyszą; umarli zmartwychwstają, ubogim głosi się Ewangelię. A błogosławiony jest ten, kto we Mnie nie zwątpi.

Itinerarium , , , , , , , , ,

Comments are closed.