ZRÓB KOMUŚ BOŻE NARODZENIE

Słowo na czwartek Trzeciego Tygodnia Adwentu

16 grudnia 2010

Przedświąteczne przygotowania nabierają tempa i czy chcemy czy nie, wciągną także i nas. Coraz trudniej będzie znaleźć czas na głębszą myśl, lekturę czy medytację. Jeśli teraz się nie pozbieramy, Święta przelecą nam szybko i bez echa. Zróbcie wszystko, aby scenariusze z poprzednich lat nie powtórzyły się.

Przyznam się, że ja już wymyśliłem, komu i jak zrobię Boże Narodzenie i zachęcam, abyście pomyśleli i zrobili podobnie. Św. Jan Chrzciciel, o którym czytamy w ostatnich dniach, przynosił bliskość Chrystusa. Był wysłańcem, ludziom, którzy przychodzili do niego i do których on szedł, przekazywał doświadczenie obecności Boga. Przyzwyczailiśmy się, że jesteśmy odbiorcami Bożego Narodzenia, że  „mamy” Święta. Wystarczy, że będziemy uczestniczyć w Wigilii i  Pasterce, pośpiewamy kolędy, złożymy życzenia.

Czy da się zmienić, przynajmniej częściowo, ten czas tak, abyśmy z odbiorców Bożego Narodzenia, stali się jego twórcami? Myślę, że można zanieść Chrystusa, nie nastawiając się tylko na to, że Go przyjmiemy. Mam listę osób i miejsc, gdzie pojadę i pójdę w tym roku z bardzo gorącymi słowami, z kilkoma świeżymi kawałami (i tysiącem starych, których już nie chcą słuchać znajomi), z upominkami, zrobię też małe show okołoświąteczne. Od dawna uważam, że Święta spędzone w tzw. gronie rodzinnym, przy jedzeniu i oglądaniu TV, są skandalem i niejednokrotnie katorgą (zwłaszcza dla młodszych). Kto znajduje czas dla rodziny jedynie w Święta, nie kocha swojej rodziny i lepiej niech nie udaje, że mu na niej zależy (wyjątkiem są tu marynarze i żołnierze wracający z długich misji).

Powoli pakuję wiarę, nadzieję, radość, pocieszenie, umocnienie, miłość i parę innych rzeczy, bo na nie czekają ci, którym chcę zrobić Boże Narodzenie.

Jezu, ufam, że mogę Cię nieść innym ludziom. Amen.

PS. Jutro na stronie www.itinerarium.pl zamieszczę PRZYSTANEK BETLEJEM, zbiór medytacji związanych z Bożym Narodzeniem. Z kolei w przyszłym tygodniu na tej samej stronie pojawią się tegoroczne adwentowe Rekolekcje LAST MINUTE, dla wierzących, niewierzących, wątpiących, tych, którym wydaje się, że  wierzą i tym, którym zdaje się, że nie wierzą.

LITURGIA SŁOWA

(Iz 54,1-10)

Śpiewaj z radości, niepłodna, któraś nie rodziła, wybuchnij weselem i wykrzykuj, któraś nie doznała bólów porodu! Bo liczniejsi są synowie porzuconej niż synowie mającej męża, mówi Pan. Rozszerz przestrzeń twego namiotu, rozciągnij płótna twego mieszkania , nie krępuj się, wydłuż twe sznury, wbij mocno twe paliki! Bo się rozprzestrzenisz na prawo i lewo, twoje potomstwo posiądzie narody oraz zaludni opuszczone miasta. Nie lękaj się, bo już się nie zawstydzisz, nie wstydź się, bo już nie doznasz pohańbienia. Raczej zapomnisz o wstydzie twej młodości. I nie wspomnisz już hańby twego wdowieństwa. Bo małżonkiem twoim jest twój Stworzyciel, któremu na imię – Pan Zastępów; Odkupicielem twoim – Święty Izraela, nazywają Go Bogiem całej ziemi. Zaiste, jak niewiastę porzuconą i zgnębioną na duchu, wezwał cię Pan. I jakby do porzuconej żony młodości mówi twój Bóg: Na krótką chwilę porzuciłem ciebie, ale z ogromną miłością cię przygarnę. W przystępie gniewu ukryłem przed tobą na krótko swe oblicze, ale w miłości wieczystej nad tobą się ulitowałem, mówi Pan, twój Odkupiciel. Dzieje się ze Mną tak, jak za dni Noego, kiedy przysiągłem, że wody Noego nie spadną już nigdy na ziemię; tak teraz przysięgam, że się nie rozjątrzę na ciebie ani cię gromić nie będę. Bo góry mogą ustąpić i pagórki się zachwiać, ale miłość moja nie odstąpi od ciebie i nie zachwieje się moje przymierze pokoju, mówi Pan, który ma litość nad tobą.

(Ps 30,2.4-6.11.12a.13b)

REFREN: Sławię Cię Panie, bo mnie wybawiłeś

Sławię Cię, Panie, bo mnie wybawiłeś

i nie pozwoliłeś mym wrogom naśmiewać się ze mnie.

Panie mój, Boże, z krainy umarłych

wywiodłeś moją duszę

i ocaliłeś mi życie spośród schodzących do grobu.

Śpiewajcie psalm wszyscy miłujący Pana

i pamiętajcie o jego świętości.

Gniew jego bowiem trwa tylko chwilę,

a łaska Jego przez całe życie.

Płacz nadchodzi z wieczora, a rankiem wesele.

Wysłuchaj mnie, Panie, zmiłuj się nade mną,

Panie, bądź moją pomocą.

Zamieniłeś w taniec mój żałobny lament,

Boże mój i Panie, będę Cię sławił na wieki.

Przygotujcie drogę Panu, prostujcie ścieżki dla niego; wszyscy ludzie ujrzą zbawienie Boże.

(Łk 7,24-30)

Gdy wysłannicy Jana odeszli, Jezus zaczął mówić do tłumów o Janie: Coście wyszli oglądać na pustyni? Trzcinę kołyszącą się na wietrze? Ale coście wyszli zobaczyć? Człowieka w miękkie szaty ubranego? Oto w pałacach królewskich przebywają ci, którzy noszą okazałe stroje i żyją w zbytkach. Ale coście wyszli zobaczyć? Proroka? Tak, mówię wam, nawet więcej niż proroka. On jest tym, o którym napisano: Oto posyłam mego wysłańca przed Tobą, aby Ci przygotował drogę. Powiadam wam: Między narodzonymi z niewiast nie ma większego od Jana. Lecz najmniejszy w królestwie Bożym większy jest niż on. I cały lud, który Go słuchał, nawet celnicy przyznawali słuszność Bogu, przyjmując chrzest Janowy. Faryzeusze zaś i uczeni w Prawie udaremnili zamiar Boży względem siebie, nie przyjmując chrztu od niego.

Itinerarium , , , , , , , ,

Comments are closed.