SKOK DLA PAPIEŻA

Za niespełna dwa lata piłkarskie święto w Polsce, mistrzostwa Europy. Zjadą się najlepsi, będą mecze, cudowne bramki, parady bramkarzy i owacje publiczności. Bilety, z tego co słyszałem, kupić będziemy mogli już za kilka tygodni. Poza emocjami sportowymi, pojawi się też mocny akcent papieski.

Pan Jaume Marquet Cot nie jest powszechnie znany, choć pod pseudonimem „Jimmy Jump” burzy spokój organizatorom wielkich imprez. Pasją tego Hiszpana są „wyskoki” podczas ważnych meczów i popularnych gali oraz prestiżowych uroczystości. Jimmy Jump wyskakuje nagle, najlepiej w świetle kamer TV, kilka chwil biega po scenie (boisku), za nim ochroniarze. Potem jest areszt, mandaty (których nie płaci) i oczekiwanie na kolejną imprezę. Udało mu się jak dotąd m.in. wyskoczyć w finale Konkursu Piosenki Eurowizji w Oslo, na rozgrywkach tenisowych w renomowanym French Open, podczas meczu Real – Barcelona, dotknął także nietykalny Puchar Świata w RPA.

Jump planuje także występ w Polsce, w trakcie naszego „Euro 2012”. Zamyślił sobie, że w półfinałach (nie wiemy, czy Polacy dotrą tak daleko) wyskoczy ze zdjęciem Jana Pawła II, co ma być hołdem dla naszego papieża. A w ramach treningu w przyszłym roku Skoczek chce pokazać się w swoim stylu w trakcie wizyty Benedykta XVI w Hiszpanii.

Ekscentryk i dziwak? Cóż papieżowi z takiego hołdu! Można się zżymać na hiszpańskie ekstrawagancje. Polskie Skoczki jednak też w nienajgorszej formie, czytałem, że gdzieś na zachodzie Polski jeden taki pobożny Skoczek, wyskoczył z trzydziestotrzymetrową (a jakże!) figurą Chrystusa Króla. Przeskoczył ponoć nawet – wysokościowo – słynny pomnik w Rio de Janeiro. To się Pan Jezus ucieszył!

PS. Od jutra zapraszam na specjalną, adwentową już drogę poszukiwań i Pana Jezusa, i tego, co Najwyższe, wyższe od ludzkich wysokości.

Itinerarium , , , , , ,

Comments are closed.