WEDŁUG JEGO UPODOBANIA

Nie wiem czy podobają się wam ludzie i czy podobacie się sami sobie. Mam nadzieję, że podoba wam się życie, świat wokół nas i Pan Bóg.

Bogu podobają się ludzie. Ma w nas upodobanie i to wielkie. Tak wielkie, że stał się jednym z nas. Aniołowie, zwiastujący pasterzom w Betlejem narodzenie Jezusa, tłumaczyli ten fakt Bożym upodobaniem dla ludzi: „Chwała Bogu na wysokościach, a na ziemi pokój ludziom Jego upodobania” (Łk 2, 14). Podobamy się Bogu nie ze względu na jakieś szczególnie piękne cechy czy wyjątkowo dobre czyny. Podobamy Mu się, bo jesteśmy Jego dziećmi, Jego ludem, „Pan w ludzie swoim upodobał sobie” (Ps 149, 4). Jeden z psalmistów, świadomy, że nie bardzo ma czym przekonać Boga do siebie, a potrzebuje Jego mocy, informuje Go, że w zasadzie nie ma innego wyjścia: „Pamiętaj o nas, Panie, gdyż masz upodobanie w swoim ludzie. Przyjdź nam z pomocą” (Ps 106, 4). Boże, przyjdź mi z pomocą, przecież pamiętasz, że masz upodobanie we mnie! To bardzo słuszne podejście, bez względu na to, co było, jest czy będzie, podobamy się Bogu, choć nie wszystko, co zrobiliśmy, robimy czy zrobimy, będzie się Mu podobać. Podobamy Mu się może dlatego, że – jak znowu czytamy w psalmie – On ma „upodobanie w ukrytej prawdzie” (Ps 51, 8).

Po ludzku jest tak, że to co sobie upodobamy, wybieramy. I potem kupujemy, bierzemy czy pożyczany (ewentualnie kradniemy :)). Boża perspektywa jest inna, On ma upodobanie w tym, co (kogo) wybrał. Upodobanie Boga dla ludzi jest najwyższym stopniem Jego troski i pamięci o nas. Nie ma sytuacji i warunków, w których On mógłby odwołać swoje upodobanie względem człowieka. Przeciwnie, Bóg ponawia swoje upodobanie dla ludzi, odwracając ich losy:

Nie będą więcej mówić o tobie „Porzucona”,
O krainie twej już nie powiedzą „Spustoszona”.
Raczej cię nazwą „Moje w niej upodobanie”
A krainę twoją „Poślubiona”.
Albowiem spodobałaś się Panu. (Iz 62, 4)

Bóg upodobał sobie w nas, upodobał, tzn. jakby stanął najgłębiej oczarowany i zachwycony, nie mogąc wyjść z podziwu i oderwać oczu i serca od człowieka.

Mamy tysiąc powodów, dla których źle myślimy i mówimy o ludziach, a nawet robimy im wredne rzeczy. Mamy czasem nie mniej racji, by źle siebie oceniać i mieć pretensje do samych siebie. Jeślibyśmy jednak poszli śladem Bożego upodobania, okaże się, że ludzie są jedynymi istotami wartymi naszych serc i myśli (bez względu na tysiąc powodów…), a my sami też mamy w sobie coś, absolutnie nieutracalnego, niezwykłą jakość (mimo racji …).

Upodobanie to droga zachwytu i najbardziej szczerego zdumienia, odkrycia najgłębszych sensów, w sobie, ludziach, świecie i życiu. Trwając w upodobaniu, żyjemy trochę jak sam Bóg.

Itinerarium , , , , , , ,

Comments are closed.